Prokuratura bada, czy matka porzuciła dziecko w "oknie życia"

Polska
Prokuratura bada, czy matka porzuciła dziecko w "oknie życia"
Pexels/jianfeng lai

Noworodka znaleziono w piątek w "oknie życia" przy ośrodku wychowawczym sióstr elżbietanek w Ostrowie Wlkp. Prokuratura wyjaśnia, czy doszło do porzucenia dziecka przez matkę.

- Ustaleni zostali matka oraz ojciec dziecka. Prokurator wystąpił do sądu rodzinnego z wnioskiem o wydanie zarządzeń opiekuńczych, w tym wszczęcia postępowania o ustanowienie opieki prawnej do reprezentowania dziecka - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.

 

Dodał, że prokuratura nadzoruje działania zmierzające do ustalenia, czy doszło do przestępstwa porzucenia dziecka bez zapewnienia mu opieki. - Na policję wpłynęły zawiadomienia od dwóch osób o porzuceniu dziecka przez jego matkę - poinformował prok. Meler.

 

Za porzucenie dziecka grozi do 3 lat więzienia.

 

Dziecku nie grozi już niebezpieczeństwo

 

Jak powiedział ordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Ostrowie Wlkp. Adam Stangret, życiu dziecka bezpośrednio nie zagraża już niebezpieczeństwo.

 

Kiedy na miejsce zdarzenia przyjechała karetka pogotowia, dziecko było wychłodzone i miało trudności z oddychaniem. - Po ogrzaniu i podaniu tlenu przywieziono je do szpitala na oddział noworodkowy - powiedział ordynator. Według lekarza, noworodek trafił do "okna życia" kilka godzin po urodzeniu.

 

Policja w Ostrowie Wlkp. przekazała sprawę do sądu rodzinnego. - Dla dobra dziecka nie udzielamy dodatkowych informacji o prowadzonej sprawie - powiedziała rzeczniczka ostrowskiej policji Małgorzata Łusiak.

 

Według nieoficjalnych informacji Polskiej Agencji Prasowej matką dziecka jest siedemnastolatka.

 

"Modlimy się za dziecko i jego matkę"

 

O godz. 5:35 w ośrodku prowadzonym przez siostry elżbietanki przy ul. Gimnazjalnej w Ostrowie Wlkp. zadzwonił dzwonek. Na alarm zareagowała przełożona, s. Teresa Dorsz. W "oknie życia" w ręczniku znalazła chłopca bez ubrania - jeszcze z pępowiną. - Już na schodach słyszałam kwilenie. Myślałam, że ktoś zrobił nam żart i jakieś zwierzątko podrzucił. A tu nagusieńki chłopczyk leżał. Modlimy się teraz za dziecko i jego matkę, bo nie wiadomo, jakie nieszczęście się za tym zdarzeniem kryje. Chłopczyka nazwałyśmy Błażej, bo patronem dnia 3 lutego jest św. Błażej - relacjonowała s. Dorsz.

 

Przy dziecku nie znaleziono żadnej wiadomości od matki. - Zgodnie z prawem, matka w ciągu 3 miesięcy może wrócić po dziecko i je odebrać bez konsekwencji prawnych - wyjaśniła przełożona.

 

"Okno życia" przy ostrowskim ośrodku ss. elżbietanek działa od 8 grudnia 2015 roku. Według przełożonej, Błażej to pierwsze dziecko, które trafiło do ośrodka za jego pośrednictwem. Punkt utworzono z inicjatywy prezydent Ostrowa Wlkp. Beaty Klimek po tym, jak matka pozostawiła niemowlę na ulicy.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze