Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił w części wniosek Boguckiego, który żądał 9 mln zł zadośćuczynienia za to, że w związku ze sprawą Papały przesiedział ponad 9 lat w areszcie ze statusem więźnia niebezpiecznego.

 

Prawnicy Boguckiego dowodzili, że był on pozbawiany snu, puszczano mu głośną muzykę i skazano na samotność w jednoosobowej celi, co doprowadziło do stanów lękowych.

 

Skazany na 25 lat za inne zabójstwo

 

Bogucki odbywa wyrok 25 lat więzienia za udział w zabójstwie w 1999 roku szefa gangu pruszkowskiego Andrzeja Kolikowskiego, ps. "Pershing".  Mówił, że w celi, w której przebywał, "nie miał miejsca na rozprostowanie rąk, a kolanami dotykał drugiej ściany".

 

- Były to warunki uwłaczające godności człowieka - dodawał. Podkreślał, że gdy uchylono mu areszt do sprawy Papały, jego warunki w areszcie bardzo się poprawiły.

 

W sprawie "Pershinga" Bogucki został aresztowany w 2001 roku - w sprawie gen. Papały areszt stosowano od lutego 2003 roku do kwietnia 2012 roku. W 2003 roku skazano go w sprawie "Pershinga". W sprawie Papały warszawski sąd uniewinnił go w 2013 roku.

 

Sąd: warunki aresztu Boguckiego nierzadko na pograniczu tortur

 

- Dzisiejszy wyrok z pewnością spotka się z falą krytyki, natomiast sąd nie może ulegać presji, bo gdyby do tego doszło, skończyłaby się jego niezależność i niezawisłość sędziów" - podkreślił sędzia Igor Tuleya w uzasadnieniu wyroku.

 

Dodał, że w sprawie tej można przyznać rację wnioskującemu o zadośćuczynienie odwołując się wprost do konstytucji. - To, że w dzisiejszych czasach nie jest ona w pełni respektowana nie oznacza, że sądy nie muszą w swoich orzeczeniach do niej sięgać. Obecnie to sądy powszechne stoją na straży ustawy zasadniczej - zaznaczył sędzia.

 

Wskazał, że wszyscy - także osoby, które popadły w konflikt z prawem - korzystają z praw zawartych w konstytucji. - Trzeba, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, przypomnieć, że konstytucja każdemu zapewnia nietykalność i wolność osobistą i każdy bezprawnie pozbawiony wolności ma prawo do odszkodowania - powiedział sędzia Tuleya.


Sąd uznał, że zakwalifikowanie i osadzenie Boguckiego w sprawie zabójstwa gen. Papały i związane z nadaniem mu statusu więźnia niebezpiecznego dodatkowe obostrzenia były "nierzadko na pograniczu tortur". - Zwłaszcza mamy tu na myśli pozbawianie snu poprzez zapalanie światła, czy umieszczenie w dusznych celach aresztu Warszawa-Mokotów, który decyzją ministra sprawiedliwości zostanie przerobiony na muzeum - powiedział sędzia.

 

Z wyrokiem nie zgodził się prokurator. - Na pewno prokuratura zażąda uzasadnienia. Nie zgadzam się z ustaleniami sądu żeby na terenie zakładu karnego Warszawa-Mokotów były stosowane tortury wobec Boguckiego. Te ustalenia są dowolne. Wydaje mi się, że wyrok zostanie zaskarżony - powiedział prokurator Stanisław Wieśniakowski.

 

PAP, polsatnews.pl