To reakcja na słowa wiceszefa KE Marosza Szefczovicza, który zasugerował, że chce wykorzystać głośny ostatnio problem smogu w miastach przy przekonywaniu Polski do transformacji energetycznej i zgody na propozycję restrykcji dla sektora transportowego.

 

Morawiecki podkreślił, że Polska poważnie traktuje problem smogu i dlatego planuje idące w setki milionów złotych inwestycje, a także inne działania dotyczące określenia wymogów dla kotłów czy spalanego paliwa, które mają się przyczynić do poprawy jakości powietrza.

 

"Emisja CO2 wyższa w Niemczech niż w Polsce"


Jak zaznaczył, wszelkie nowe inwestycje węglowe, jakich dokonuje nasz kraj, wiążą się ze zdecydowaną redukcją emisji CO2. - Zdajemy sobie sprawę, jaką łatkę nam przypięto, ale wystarczy popatrzyć, jaka jest ilość ton emisji CO2 na mieszkańca, żeby zobaczyć, że jest ona wyższa w Niemczech niż w Polsce - wskazał wicepremier.

 

Jak przekonywał, polityka Polski obejmuje działania mające na celu zmniejszenie emisji CO2, a walka ze smogiem jest tylko dowodem na to twierdzenie. Przypomniał, że w rządzie opracowano koncepcje niskoemisyjnego transportu, który bardzo mocno przyczyni się do zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza i emisji CO2.

 

"Niektóre uwagi pod naszym adresem - skrajnie niesprawiedliwe"


- Nasza polityka jest oparta na węglu, ponieważ byliśmy tym krajem po II wojnie światowej, któremu przypadł w udziale węgiel (...) i traktujemy niektóre uwagi pod naszym adresem jako skrajnie niesprawiedliwe - dodał wicepremier.

 

Polska od lat ma problemy z unijnymi celami klimatyczno-energetycznymi w związku ze specyfiką opartej na węglu gospodarki. Wdrażane przez UE prawodawstwo idzie w kierunku promowania energetyki odnawialnej przy jednoczesnym zwiększeniu kosztów dla "brudnej" energetyki, zwłaszcza tej opartej na węglu.

 

Szefczovicz mówił w środę, że jakość powietrza będzie ważnym czynnikiem w debacie, jaką UE będzie prowadzić na temat gospodarki niskowęglowej, czy planowanej przez KE propozycji dotyczącej transportu niskowęglowego. - Wiele miast w Europie ma gorsze wskaźniki zanieczyszczeń niż Pekin czy Delhi. Gdy odwiedzałem Polskę, wielu przedstawicieli przemysłu zwracało uwagę na fakt, że zanieczyszczenie powietrza w Polsce jest niezwykle niebezpieczne dla polskiego społeczeństwa - podkreślił komisarz.

 

PAP