Według raportu  "Finansowy Barometr" 68 proc. Polaków deklaruje posiadanie jakichkolwiek oszczędności. To aż o 24 punkty procentowe więcej niż rok wcześniej.


"Odsetek oszczędzających w Polsce osiągnął przeciętny poziom w Europie. W poprzednich latach mieliśmy do czynienia z 10-15 proc. luką. Za pewne zaskoczenie można uznać fakt, że posiadanie oszczędności zadeklarowało o 6 punktów procentowych więcej Polaków niż Niemców (62 proc.)" - zauważyli autorzy raportu.


Wpływ 500+ na poziom oszczędności


Główną, choć nie jedyną przyczyną wzrostu liczby oszczędzających w Polsce jest uruchomienie programu 500+, który pozwolił niezamożnym rodzinom na odłożenie pierwszych oszczędności. Z badania wynika, że 21 proc. osób otrzymujących środki z programu 500+ zaczęło po raz pierwszy oszczędzać, a kolejne 36 proc. odkłada teraz więcej niż wcześniej. Tylko 32 proc. korzystających z programu przyznaje, że wydaje wszystkie pieniądze z 500+ na bieżąco.

 

oszczednosci


- Fakt, że Polacy oszczędzają nawet 26 proc. środków z programu 500+, zamiast wydawać całość na bieżące potrzeby, należy ocenić pozytywnie. Wbrew obiegowej opinii nie tylko wydatki konsumpcyjne stymulują gospodarkę, lecz także inwestycje. Wzrost tych ostatnich jest tym ważniejszy, że ze względu na starzenie się ludności, Polska stoi przed koniecznością większego oparcia gospodarki na nowych technologiach i innowacyjności. Ważnym źródłem finansowania koniecznych do tego inwestycji mogą być oszczędności gospodarstw domowych, w tym odłożone ze środków z programu 500+. Pod warunkiem jednak, że nakłady na 500+ nie wygenerują większego deficytu budżetowego, który uszczupla oszczędności w całej gospodarce – stwierdził ekonomista banku ING Karol Pogorzelski.


Według raportu 40 proc.  Polaków posiadających oszczędności ma je na poziomie maksymalnie 3 miesięcznych pensji. Posiadanie równowartości ponad 6 miesięcznych pensji deklaruje 29 proc. oszczędzających. Jednocześnie jedynie co czwarty czuje się komfortowo z poziomem odłożonych przez siebie środków.


Mniej kredytów na konsumpcję


Połowa Polaków (48 proc.) deklaruje, że nie jest zadłużona (nie uwzględniając kredytów hipotecznych). Posiadanie kredytu konsumpcyjnego w banku deklaruje co piąta osoba (21 proc.) i odsetek ten od kilku lat spada. W ostatnich latach maleje również zadłużenie na kartach kredytowych (16 proc.) i rachunkach bieżących (14 proc.).  Na stałym niskim poziomie utrzymuje się natomiast zadłużenie w firmach pożyczkowych – w 2016 roku posiadanie w nich długu deklarowało 5 proc. Polaków.


Poziom długu (niehipotecznego) połowy zadłużonych Polaków (48 proc.) nie przekracza poziomu 3 miesięcznych pensji. Zadłużenie przewyższające roczne dochody deklaruje 12 proc. osób. Połowa pytanych Polaków (53 proc.) deklaruje, że z długami czuje się źle.
Badanie na zlecenie ING przeprowadziła firma IPSOS w 13 krajach europejskich , w tym w Polsce na próbie 1000 osób, w listopadzie 2016 roku.

 

polsatnews.pl; infografika: ING