"Oni się w ten sposób z nas Polaków śmieją". Petru o "arogancji władzy"

Polska

- To, że może się przemieszczać po Polsce z prędkością, jaką wybierze, to świadczy o tym, że jest ponad prawem. I to jest taka buta władzy, arogancja. I śmieją się z nas. Oni się w ten sposób z nas śmieją, z nas Polaków - powiedział w piątek w programie "Graffiti" na antenie Polsat News Ryszard Petru, komentując wypadek z udziałem ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.

- Oni lubią szybko jeździć, zauważyłem. Mają taka pewność siebie, że im więcej wolno. To jest w ogóle koszmarne, bo to nie chodzi o samego Macierewicza, ale o osoby, które z nim jadą, o ryzyko (...). Dobrze wiemy, że samochód, który za szybko jedzie, niesie też ryzyko dla pozostałych użytkowników ruchu drogowego - ocenił lider Nowoczesnej.

 

Jak mówił, szef MON "jest drugi po Kaczyńskim". - Ma specjalne traktowanie u Kaczyńskiego. I tak naprawdę jest znacznie ważniejszy niż pani premier - przekonywał.

 

Petru nawiązał też do ostatnich doniesień medialnych dotyczących rzecznika resortu obrony Bartłomieja Misiewicza, który podczas zabawy w klubie w Białymstoku miał m.in. oferować pracę w MON.

 

- On (Macierewicz - red.) może wszystko, co widać było w przypadku Misiewicza, którego kilkanaście razy powinien zdymisjonować, a tego nie robi - powiedział Petru.

 

Wątpliwości co do prędkości i kierowcy

 

W środę wieczorem doszło na drodze krajowej nr 10 w Lubiczu Dolnym k. Torunia do wypadku z udziałem, samochodu, w którym jechał szef MON. W kolizji uczestniczyło 8 pojazdów, w tym dwa z kolumny żandarmerii wojskowej.

 

Macierewicz, jadący z sympozjum "Oblicza dumy Polaków" zorganizowanego w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu na galę tygodnika "w Sieci", podczas której nagrodzono Jarosława Kaczyńskiego, nie ucierpiał. Szef MON przesiadł się do innego samochodu i wrócił do Warszawy.

 

Media informują, że limuzyna Macierewicza miała przekroczyć dopuszczalną prędkość. Poseł PO Krzysztof Brejza żąda też od MON wyjaśnień w kwestii tego, kto prowadził samochód. Jak twierdzi, istnieją podejrzenia, że za kierownicą siedziała osoba do tego nieuprawniona.

 

Polsat News, polsatnews.pl

pam/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze