Mitsubishi jest pierwszą firmą ukaraną przez japońską Agencję ds. Konsumentów za niewłaściwie "etykietowanie swych produktów". Ma to związek z nowymi przepisami o rozpowszechnianiu informacji na temat jakości sprzedawanych produktów. To pierwsza kara administracyjna wymierzona japońskiemu koncernowi za fałszowanie danych dotyczących wyników spalania jego aut - podaje Kyodo.

 

Manipulowanie informacjami na temat spalania

 

"Nakaz ten potraktujemy poważnie, a nasza reakcja będzie szybka" - napisali w piątkowym komunikacie przedstawiciele Mitsubishi Motors.

Jak przypomina Kyodo, japoński producent aut przyznał w kwietniu 2016 roku, że podawał nieprawdziwe dane na temat zużycia paliwa czterech modeli swych aut małolitrażowych (m.in. dostarczanych w ramach współpracy firmie Nissan Motor). Pokazywały one, że są bardziej ekonomiczne niż wynikało to z rzeczywistych osiągów. Później wyszło też na jaw, że koncern dopuszczał się manipulowania informacjami na temat spalania również innych modeli.

 

W katalogach i reklamach tych aut Mitsubishi podawał dane świadczące o lepszych wynikach ich spalania niż wskazywały na to rzeczywiste pomiary.

 

Skandal nadszarpnął reputację producenta

 

Jak przypomina Kyodo, Agencja ds. Konsumenckich uznała, że koncern Mitsubishi naruszył prawo, bo "rzeczywista jakość" jego produktów "nie odpowiadała informacjom, jakie na ich temat przedstawiał".

 

Skandal ten - podkreśla Kyodo - nadszarpnął reputację japońskiego producenta, który popadł w poważne tarapaty finansowe, grożące bankructwem. W październiku ubiegłego roku udziałowcem borykającego się z kłopotami Mitsubishi Motors został Nissan. Przejął 34 proc. jego udziałów.

 

PAP