- Limuzyny ministra Macierewicza i jego szarża doprowadziła najprawdopodobniej do groźnego wypadku w okolicach Torunia - twierdzą politycy Platformy Obywatelskiej.


Opozycja oczekuje szczegółowych informacji na temat wypadku, który - według opozycyjnych polityków - "wynikał z tego, że Macierewicz spieszył się na raut ku czci prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego". 

 

Jakubiak: ministrem się bywa

 

- To jest arogancja władzy, która się objawia w ten sposób, że z pozycji ministra już nie widzi się tego dołu i zapomina się, skąd się wyszło i dokąd się idzie - stwierdził Marek Jakubiak z Kukiz'15.


Zastanawiał się, skąd "bierze się w głowach ludzkich, że dożywotnio będzie się ministrem". - Ministrem się bywa - podkreślał poseł Jakubiak. 


Zauważył również, że widzi "jeszcze innych winnych tej całej sytuacji".  - Mamy Biuro Ochrony Rządu, to jest specjalna jednostka, która ma chronić osoby najważniejsze w Polsce - to jest jak w kabinie samolotu, że kapitan samolotu rządzi na pokładzie. Na tych pokładach samochodów powinni oficerowie BOR rządzić.

 

Zemke: jeżdżą ciągle na sygnałach. Do szaleństwa doszło


- Oni jeżdżą ciągle na sygnałach. To do szaleństwa doszło - wtórował rozmówcy z Kukiz’15 były wiceminister obrony narodowej Janusz Zemke. Podkreślał, że to nie jest to normalna rzecz, że minister przemieszcza się "w jakimś szalonym tempie na odległość dwustu kilkudziesięciu kilometrów".

 

Janusz Zemke skrytykował również zbyt liczną - jego zdaniem - obstawę szefa resortu. - Po raz pierwszy widzę taką sytuację, a obserwuję to od 30 lat, żeby minister obrony narodowej poruszał się z taką dużą ochroną - zauważył były wiceszef MON.

 

W naszej sondzie na stronie głównej polsatnews.pl  zapytaliśmy - czy niepokoi cię seria wypadków drogowych z udziałem członków rządu?


Zaniepokojonych ostatnimi sytuacjami drogowymi z udziałem członków rządu było 55,8 proc. osób biorących udział w sondzie. 44,2 proc. głosujących uznało, że nie ma się czego obawiać.


Wszystkie odcinki programu "Tak czy Nie" są dostępne tutaj.