- Znieważenia są z oskarżenia prywatnego, więc osoba fizyczna, która uważa, że została znieważona, musi sama bronić swojego aktu oskarżenia – przekonywał mecenas Kaczyński. - Prokurator może oczywiście wstąpić do takiego postępowania - dodał.

 

"To znieważenie zwykłej osoby"


Poseł Sanocki zauważył, że znieważenia posła jest ścigane z oskarżenia publicznego. 


- Ale tutaj nikt nie miał zarzutu znieważenia funkcjonariusza publicznego - ripostował Kaczyński - To jest znieważenie zwykłej osoby. 


Przekonywał, że nie było żadnych zachowań nadzwyczajnych na demonstracji. - Mieliśmy typowe zachowania na demonstracji. Mieliśmy skandowania różnych haseł, mieliśmy duże tłumy. 

 

"Chcieli, by ktoś ich podrapał"


- Niebywały przerost tych wszystkich haseł, tego zagrożenia, oni chcieli być męczennikami. Chcieli, by ktoś ich podrapał, żeby ktoś ich na 48 godzin gdzieś zamknął. Już wezwanie na policję to jest takie męczeństwo tych wszystkich dzielnych ludzi - ironizował Sanocki.


- Mówimy o pokojowej manifestacji, no co to była za pokojowa manifestacja, jak widzieliśmy w reportażu w telewizji, gdzie  obrzucano wyzwiskami posłów? - dopytywał poseł Sanocki.

 

Wyniki sondy: nie powinni być ścigani z urzędu

 

Na głównej stronie portalu polsatnews.pl zamieściliśmy sondę z pytaniem: "Czy protestujący przed Sejmem powinni być ścigani z urzędu?". Zdecydowana większość biorących udział w głosowaniu uznała, że protestujący nie powinni być ścigani  z urzędu. Takiej odpowiedzi udzieliło 62,6 proc. głosujących. Przeciwnego zdania było 37,4 proc. osób.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Tak czy Nie" można obejrzeć tutaj.

 

polsatnews.pl