Wydobyto kolejne ciała z gruzów hotelu. 16 ofiar. Pochowano pierwszych zabitych

Świat
Wydobyto kolejne ciała z gruzów hotelu. 16 ofiar. Pochowano pierwszych zabitych
PAP/EPA/Soccorso Alpino
Na zdjęciu: kondukt żałobny z ciałem Alessandro Giancaterino na ulicach Farindoli zmierza do kościoła San Nicola.

16 ofiar śmiertelnych, 13 osób zaginionych - to najnowszy bilans katastrofy sprzed blisko tygodnia w masywie Gran Sasso w Abruzji w środkowych Włoszech, gdzie lawina wywołana przez trzęsienie ziemi runęła na hotel. We wtorek ratownicy wydobyli 7 ciał. We wtorek odbyły się pierwsze pogrzeby zmarłych, którzy zginęli pod lawiną.

Najpierw wczesnym rankiem ratownicy wydobyli zwłoki trzech mężczyzn. Wkrótce potem dotarli do ciał dwóch kobiet.

 

Następnie udało się ratownikom dotrzeć do kolejnego, szóstego ciała. W ciągu kilku godzin w sumie wydobyto ciała siedmiu osób.

 

W szóstej dobie akcji przeszukiwania rumowiska maleją szanse na odnalezienie żywych ludzi. Ostatnie żywe osoby uratowano w sobotę. Łącznie katastrofę w Abruzji przeżyło 11 osób, w tym 9 wydobytych z ruin hotelu. Uratowano też dwóch mężczyzn, którzy w chwili, gdy lawina runęła, byli poza budynkiem. W chwili katastrofy w hotelu znajdowało się łącznie 40 osób: 28 gości (w tym czworo dzieci) i 12 pracowników. Wszystkie dzieci zostały ocalone.

 

Od tamtej pory ratownicy znajdują tylko ciała.

 

Poszukiwania są kontynuowane, a ich obszar poszerzany, bo wciąż są nadzieje na to, że ludzie uwięzieni są w dalszych pomieszczeniach, do których nie dotarli jeszcze ratownicy.

 

We wtorek odbyły się pogrzeby dwóch pierwszych ofiar lawiny. W pobliskim miasteczku Farindola pochowany został 42-letni szef kelnerów w hotelu Rigopiano Alessandro Giancaterino. W uroczystości wzięła udział żona zmarłego, osierocony przez niego 9-letni syn, prefekt miasta Pescara Francesco Provolo, burmistrz Farindoli Illario Llachetta i włoski wiceminister spraw wewnętrznych Filippo Bubbico. W pogrzebie uczestniczył także konsjerż z hotelu Rigopiano Fabio Salzetta, który przeżył katastrofę.

 

Z kolei w pobliskim Penne pochowano 31-letniego Gabriele D'Angelo, który także zginął w hotelu zasypanym przez lawinę.

 

PAP

az/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze