- Minister Waszczykowski po prostu kompromituje Rzeczpospolitą na zewnątrz swoimi fatalnymi wyprawami, że tak powiem, dyplomatycznymi, słownymi głównie. Jest człowiekiem wyjątkowo zakompleksionym - przekonywał Grupiński pytany o swoją ocenę szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego, który ma się we wtorek spotkać z premier Beatą Szydło w ramach przeglądu ministerstw.

 

- San Escobar chyba do końca życia zostanie symbolem tego ministra. I w tym państwie powinien generalnie być ministrem spraw zagranicznych, nie w Polsce - zakończył ocenę Grupiński, nawiązując do słynnej już wpadki Waszczykowskiego, który poinformował media, iż ma spotkanie m.in. z ministrem państwa San Escobar. Takiego kraju nie ma jednak na mapie.

 

"Kuluarowo bardzo nieciekawa sprawa"

 

Marta Kurzyńska pytała Grupińskiego także o ocenę działalności wicepremiera, ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego. Minister miał się spotkać we wtorek z premier Szydło w ramach przeglądu resortów, jednak poinformował, że jest chory i spotkanie zostało przełożone.

 

- Tutaj mamy przede wszystkim do czynienia z zagadkową historią zakupu kolekcji Czartoryskich - ocenił Grupiński. - To jest bardzo nieciekawa sprawa kuluarowo, bo mamy tam interwencję wręcz w sądzie, żeby przyspieszyć zmiany w zarządzie fundacji. Wszystko po to, żeby wydać publiczne pieniądze szybciej i właściwie bez celu, bez sensu - dodał.

 

"PO przyspiesza przygotowania do wyborów"

 

Grupiński odniósł się też do pogłosek o tym, że wybory samorządowe mogą zostać przyspieszone i zamiast jesienią, odbyłyby się na wiosnę. Zapowiedział, że PO przygotowuje się już do wyborów.

 

- Przyspieszamy te przygotowania, ponieważ nie wiemy, czy nie kryje się za zmianą ustroju samorządowego także chęć skrócenia kadencji w ogóle wszystkim samorządom w tej chwili. Musimy być na to gotowi - powiedział.

 

Jak przekonywał, "nie może być tak, że opozycja, czyli Platforma Obywatelska w tym przypadku, jako najsilniejsza partia opozycyjna, będzie zaskoczona jakimiś nowymi terminami".

 

- Tam jest oczywiście sześć miesięcy vacatio legis, ale czy Jarosław Kaczyński się czymkolwiek, jeśli o chodzi o stosowanie prawa, dotąd przejmował? - podkreślił Grupiński.

 

Polsat News