Wcześniej, we wtorek, rzecznik MSZ Joanna Wajda poinformowała, że Polak aresztowany w Syrii został uwolniony, jest pod opieką polskiej służby konsularnej i w najbliższych dniach wróci do Polski.

 

 

Minister Waszczykowski powiedział podczas konferencji prasowej, że negocjacje ws. uwolnienia Polaka były trudne, ponieważ Polska od jakiegoś czasu nie posiada przedstawicielstwa dyplomatycznego na terenie Syrii i od czasu do czasu Damaszek oraz obszary przygraniczne są odwiedzanie przez polskich konsulów z Libanu.

 

 

 

- Tam korzystaliśmy z pomocy dyplomacji czeskiej, która w dalszym ciągu ma swoje przedstawicielstwo i wyrażamy głębokie podziękowanie czeskiej dyplomacji, czeskim konsulom, czeskim dyplomatom za odszukanie i uwolnienie Polaka. Cieszmy się, że jest, że żyje, że jest bezpieczny i jest już po naszej stronie - powiedział szef MSZ.

 

 

Czesi negocjowali uwolnienie Polaka

 

 

Biuro prezydenta Czech poinformowało w oświadczeniu, że w negocjacjach ze stroną syryjską w sprawie uwolnienia mężczyzny brali udział czescy dyplomaci. Czechy to jedyne państwo UE i NATO, które utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Syrią i które ma swoją ambasadę w Damaszku.

 

 

 

"Dzięki owocnym czesko-syryjskim negocjacjom, które odbywały się w Damaszku i Pradze, p. Panek został odnaleziony i udało osiągnąć porozumienie co do jego uwolnienia z przyczyn humanitarnych" - napisało w oświadczeniu biuro prezydenta Czech, które cytuje agencja Reutera. Jak dodano, stan zdrowia Leszka Panka w chwili uwolnienia "był satysfakcjonujący".

 

PAP