"NYT": Trump zamierza pozostawić szefa FBI

Świat
"NYT": Trump zamierza pozostawić szefa FBI
PAP/EPA/Andrew Harrer/

Prezydent USA Donald Trump zamierza zachować na stanowisku dyrektora FBI Jamesa Comeya - podał dziennik "New York Times". Informację potwierdziły też Reutersowi anonimowe źródła. 11 dni przed wyborami prezydenckimi Comey ogłosił, że FBI bada dodatkowe emaile związane z wykorzystywaniem przez kandydatkę Demokratów Hillary Clinton prywatnego serwera poczty.

"NYT" napisał, że o takim zamiarze prezydenta Comey poinformował już swoich współpracowników. Dziennik zauważa, że oszczędzi to Trumpowi kłopotu z szukaniem następcy na to kluczowe stanowisko w organach ścigania USA.

 

Comey jest Republikaninem, a na czele FBI stoi od nominacji z rąk Baracka Obamy w 2013 roku. Stał się obiektem zaciekłej krytyki ze strony Demokratów, gdy 11 dni przed wyborami prezydenckimi 8 listopada ub. roku ogłosił, że FBI bada dodatkowe emaile związane z wykorzystywaniem przez kandydatkę Demokratów Hillary Clinton prywatnego serwera poczty elektronicznej w czasach, gdy była sekretarzem stanu USA (2009-13).

 

Dwa dni przed wyborami Comey ogłosił, że sprawdzenie nowych emaili nie zmieniło oceny, do jakiej FBI doszła już wcześniej: że nie ma podstaw do postawienia Clinton jakichkolwiek zarzutów karnych. Nie naprawiło to jednak politycznych szkód, jakich doznała kandydatura Clinton.


Clinton zarzuciła Comeyowi, że przyczynił się do jej porażki

 

Cztery dni po wyborach na zamkniętym spotkaniu z donatorami Clinton zarzuciła Comeyowi, że przyczynił się do jej porażki. Skarżyła się, że jej rywal Donald Trump kandydujący z ramienia Republikanów wykorzystał słowa szefa FBI o e-mailach do atakowania jej w ostatniej fazie kampanii wyborczej.

 

W trakcie kampanii Trump ostro krytykował ministerstwo sprawiedliwości za to, że nie postawiło Clinton zarzutów karnych w związku z korzystaniem przez nią z prywatnego serwera do służbowych e-maili.

 

FBI bada powiązania członków nowej administracji z Rosją

 

Tymczasem "New York Times" przypomniał, że kierowana przez Comeya FBI wraz z CIA i innymi amerykańskimi agendami rządowymi bada zapisy podsłuchanych rozmów i powiązania biznesowe między byłymi i obecnymi współpracownikami Trumpa a władzami Rosji. Śledztwo dotyczy byłego szefa kampanii Paula Manaforta, biznesmena i byłego doradcy ds. polityki zagranicznej Cartera Page'a oraz republikańskiego lobbysty i konsultanta politycznego Rogera Stone'a.

 

Reuters odnotowuje, że podczas sobotniego przyjęcia w Białym Domu Trump serdecznie uścisnął dłoń Comeya, a także poklepał go po plecach.

 

Szef FBI jest mianowany na 10-letnią kadencję, ale może być zwolniony przez prezydenta w dowolnym momencie.

 

PAP, polsatnews.pl

 

ptw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze