Mieli zbiorowo gwałcić i transmitować na żywo. Szwedzka policja szuka nagrania

Polska
Mieli zbiorowo gwałcić i transmitować na żywo. Szwedzka policja szuka nagrania
Reuters
Budynek, w którym zatrzymano mężczyzn

Aresztowano trzech mężczyzn w wieku od 18 do 24 lat podejrzanych o zbiorowy gwałt na 31-letniej kobiecie. Miało do niego dość w niedzielę rano w jednym z mieszkań w Uppsali na północ od Sztokholmu. To, co się tam działo, mężczyźni transmitowali na żywo na Facebooku. Policję, jako pierwsza zaalarmowała 21-letnia internautka, przerażona tym, co ogląda.

Transmisje na Facebooku były dwie. Obie udostępnili ci sami mężczyźni zamkniętej, liczącej ponad 60 tys. uczestników grupie. 


21-latka, która zadzwoniła na policję, powiedziała gazecie "Expressen", że podczas pierwszej transmisji widziała, jak mężczyźni "zdejmowali z kobiety ubrania i kładli się na niej". Pokazywali na nagraniu również broń. "Zostałaś zgwałcona" - miał powiedzieć do kobiety jeden z nich, po czym wyłączył kamerę.


Podczas drugiej transmisji, jak relacjonowała gazecie 21-latka, przed kamerą siedziała wycieńczona ta sama kobieta, która ledwo mówiąc zaprzeczyła, że doszło do gwałtu. - On wkładał jej w usta słowa, które wypowiadała i cały czas głośno się śmiał - stwierdziła.

 

To nagranie zostało przerwane przez policjantów, którzy wkroczyli do mieszkania. Zastali tam trzech mężczyzn i kobietę. Mężczyzn aresztowali, 31-latkę przewieźli do szpitala.

 

Policja czeka na "najważniejszy" dowód


Marcus Svensson z policji w Uppsali jeszcze w niedzielę poinformował, że zabezpieczono jedno z nagrań oraz potwierdził, że streaming obejrzało wiele osób.

 

We wtorek lokalne gazety cytują przedstawicieli policji i prokuratury, którzy zaznaczyli, że są w posiadaniu pewnych stopklatek oraz filmów, ale nie ma wśród nich samego momentu gwałtu. Wciąż liczą, że któryś z internautów jest w posiadaniu takiego filmu i go prześle. Jednocześnie kryminalni zaapelowali, by innych nagrań nie udostępniać w sieci.


- Mamy zeznania kilku świadków, którzy tłumaczą, iż widzieli, jak mężczyźni zdejmują ubrania z niemal nieprzytomnej kobiety. Będziemy wyjaśniać tę sprawę i zbierzemy tak dużo dowodów, jak to tylko możliwe - zapowiedział jeden z prokuratorów. Dodał, że zarejestrowany moment gwałtu "byłby najważniejszym z dowodów, ale są jeszcze inne".

 

thelocal.se, Expressen

ml/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze