Skatowany pies doczekał się pomnika. Historia Angela poruszyła Włochów

Świat
Skatowany pies doczekał się pomnika. Historia Angela poruszyła Włochów
Facebook/L'Urlo di Angelo
Pomnik Angela

Angelo był ładnym i ufnym psem. W czerwcu zeszłego roku został okrutnie zabity przez czterech nastolatków z Kalabrii. Ten przypadek odbił się głośnym echem we włoskich mediach i w internecie. Fanpage Angela na Facebooku polubiło prawie 80 tys. osób, a petycję o ukaranie sprawców jego śmierci podpisało ponad 200 tys. osób. W sobotę w parku Ravizza w Rzymie stanął pomnik czworonoga.

25 czerwca 2016 roku czterech młodych mężczyzn złapało kundelka, którego podejrzewali o to, że zagryzł im kozy. Powiesili go na drzewie i zaczęli okładać kijami, aż zakatowali zwierzę na śmierć. Całość zdarzenia nagrali komórką i następnego dnia wrzucili wideo do sieci. Teraz filmik posłuży jako dowód w sprawie przeciwko nim.

 

Skowyt Angela

 

Opublikowane w internecie wideo spotkało się z powszechnym oburzeniem i wywołało masowe protesty w sieci. Na Facebooku powstała strona L’Urlo di Angelo (Skowyt Angela), której założyciele domagają się surowej kary dla sprawców cierpienia psa. Strona ma już prawie 80 tys. polubień.

 

"O Angelu nie wiemy nic. Czy był bezpańskim psem, czy też wiernym przyjacielem jakiegoś człowieka. To, co wiemy na pewno, to, że był torturowany, a następnie zabity przez swoich oprawców. Zawiązano mu sznur na szyi, powieszono nad ziemią i bito kijem, aż pozbawiono go życia. Zwisał z drzewa, a żaden jęk nie wydostawał się z jego ust, żaden skowyt bólu nie wyszedł z jego płuc… Jedynie ruszający się ogon dawał wrażenie, że wciąż ufa tym czterem bestiom, które go zabiły" - napisali twórcy strony.

 

  

Ale na akcji na Facebooku się nie skończyło. W sieci pojawiła się także petycja o "ukaranie winnych w przykładny sposób". Zaledwie cztery dni po śmierci Angela pod petycją widniały 22 tysiące podpisów. W styczniu jest ich już prawie 220 tys.

 

Imię Angelo jest jedynie wymysłem internautów - pochodzenie psa nie jest znane, jednak internauci szybko ochrzcili białego psa imieniem Angelo, uważając, że będzie ono symboliczne - po włosku oznacza bowiem anioła.

 

Włosi domagają się surowych kar za znęcanie się nad zwierzętami

 

W internecie pojawił się też hasztag #unitiperangelo (#zjednoczenidlaangela), którym posługują się zwolennicy surowych kar dla osób znęcających się nad zwierzętami.

 

 

 

 

 

Protest wyszedł z sieci na ulice - 21 lipca 24 stowarzyszenia broniące praw zwierząt zorganizowały pokojowy protest w Sangineto w Kalabrii, gdzie Angelo został zabity. Włosi wyszli na ulice także w Genui, Rzymie, Florencji, Mediolanie i Palermo. Chcieli upamiętnić skatowanego psa.

 

 

 

Pierwsza rozprawa oprawców Angela została wyznaczona na 27 kwietnia. Młodym mężczyznom grozi kara od 4 miesięcy do dwóch lat pozbawienia wolności.

 

Pomnik Angela

 

Tymczasem w Monteverde w Rzymie odsłonięto w sobotę pomnik upamiętniający Angela. Wydarzenie przyciągnęło wielu miłośników zwierząt. Podobiznę psa stworzył Alessandro Di Cola. Rzeźba ma upamiętniać nie tylko Angela, ale wszystkie zwierzęce ofiary przemocy.

 

polsatnews.pl, vice.com/it, lazampa.it

pam/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze