Włoska agencja informacyjna ANSA poinformowała, że ratownicy górscy i ochotnicy, którzy przekopują zasypany przez lawinę hotel Rigopiano w Abruzji dotarli w poniedziałek do szczeniaków, które były maskotką hotelu.

 

Małe owczarki przeżyły w zasypanym hotelu

 

Pieski przeżyły w gruzach hotelu i nic im się nie stało. Spędziły w pomieszczeniach zasypanych śniegiem pięć dni.

 

Ich rodzicom o imionach Nuvola i Lupo nic się nie stało. Zwierzęta kilka dni temu pojawiły się w niżej położonej miejscowości. Według miejscowych mediów uciekły po zejściu lawiny.

 

Psy rasy owczarek maremma przypominają owczarki podhalańskie. To psy pasterskie i zaganiające.

 

Hotel górski Rigopiano zamieścił zdjęcia piesków na swojej stronie na Facebooku we wtorek 17 stycznia. Dzień później doszło do tragedii.

 

Trwa akcja ratunkowa. Zaginione 23 osoby

 

Na gruzowisku cały czas trwa intensywna akcja ratunkowa. Ratownicy muszą ręcznie przekopywać zbity śnieg na lawinisku wymieszany z gruzami hotelu zniszczonego przez lawinę. Jedenaście osób przeżyło katastrofę. W tej grupie jest dziewięć osób wyciągniętych z ruin po przejściu lawiny. Z gruzów udało się wydobyć m.in. dwie żywe dziewczynki. Ratownicy natrafili także na sześć ciał osób, które nie przeżyły kataklizmu. Nadal zaginione są 23 pozostałe osoby, które w chwili zejścia lawiny przebywały w budynku.

 

W minioną środę rankiem w Abruzji zatrzęsła się ziemia. Wstrząs o magnitudzie 5 spowodował zejście ogromnej lawiny, któa zniszczyła luksusowy czterogwiazdkowy hotel Rigopiano.

 

Obsługa prosiła o pomoc

 

Według włoskich mediów jeszcze w środę rano obsługa informowała miejscowe władze o pogarszającej się sytuacji w odciętym od świata hotelu. W obiekcie zabrakło prądu, zapewniały go tylko agregaty i turyści zdecydowali się wyjechać. Jednak nie było to możliwe ze względu na zasypane drogi. Zanim miejscowe służby odblokowały drogę, hotel zniszczyła lawina.

 

Nieszczęścia uniknęli także turyści, którym hotel odradził przyjazdu w dniu tragedii.

 

ANSA, polsatnews.pl