"Siły zbrojne ubolewają z powodu śmierci pięciu męczenników, którzy zginęli na Synaju z rąk nielojalnych elementów fundamentalistycznych, wrogów narodu i religii" - czytamy w oświadczeniu armii. Do przeprowadzenia ataku nie przyznała się dotychczas żadna organizacja.

 

Egipt stoi w obliczu rewolty na półwyspie Synaj, która nasiliła się po obaleniu w 2013 roku przez wojsko islamistycznego prezydenta Mohammeda Mursiego. Za rewoltą stoi lokalna organizacja dżihadystyczna Prowincja Synaj, lojalna wobec Państwa Islamskiego. Dżihadyści zabili już setki egipskich policjantów i żołnierzy; zaczęli także atakować obiekty państw zachodnich w Egipcie.

 

Prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi, były dowódca armii, który doprowadził do obalenia Mursiego, uważa islamistycznych bojowników za poważne zagrożenie.

 

PAP