Referendum w Świdwinie jest nieważne z powodu zbyt niskiej liczby osób, które w nim wzięły udział - powiedziała w poniedziałek dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Koszalinie Elżbieta Radomska. Jak dodała, frekwencja wyniosła 16,1 proc.

 

Aby referendum było ważne, musiało wziąć w nim udział co najmniej trzy piąte wyborców, którzy uczestniczyli w poprzednich wyborach samorządowych - to 3 281 osób w przypadku odwołania burmistrza oraz 3 276 w przypadku rady. W niedzielnym referendum natomiast na dwa pytania swoje głosy oddało po 1984 osób.

 

Nepotyzm i naruszanie przepisów prawa

 

Organizatorzy referendum zarzucili burmistrzowi Janowi Owsiakowi m.in. naruszenia przepisów prawa przy sprzedaży miejskich nieruchomości, brak konkursów na stanowiska kierownicze w mieście oraz nepotyzm.

 

Wśród zarzutów kierowanych do radnych pojawiły się m.in. brak kontroli i nadzoru nad działaniami burmistrza, podwyższenie wynagrodzenia dla burmistrza przy słabej kondycji finansowej miasta oraz utrata zaufania społecznego.

 

PAP