"Jest to ta sama wojna o wolność naszych narodów". W Kijowie oddano hołd uczestnikom powstania styczniowego

Świat
"Jest to ta sama wojna o wolność naszych narodów". W Kijowie oddano hołd uczestnikom powstania styczniowego
pixabay/public domain
Kijów

- To święto pozwala uświadomić sobie, że nadal toczy się zmaganie z imperializmem i to jest kontynuacja tego, co przez tyle lat w historii się działo. Teraz z użyciem innej technologii, hybrydowej, bez szabel i z rakietami Grad, ale jest to ta sama wojna o wolność naszych narodów - oświadczył w niedzielę ambasador Polski w Kijowie, Jan Piekło

Ambasadorzy Polski i Litwy wspólnie złożyli w niedzielę hołd uczestnikom wymierzonego w Imperium Rosyjskie powstania styczniowego, którzy więzieni byli w twierdzy Krzywa Kaponiera w stolicy Ukrainy, Kijowie. W tym roku mija 154. rocznica wybuchu powstania.

 

"Razem walczyli bohaterowie Litwy, Polski i Ukraińców"

 

Pamięć o tym powstaniu jest dla nas bardzo ważna - powiedział w rozmowie z polskimi dziennikarzami ambasador Litwy, Marius Janukonis. - Jest to wspólna data ze wspólnej historii, którą szanujemy ze względu na pamięć bohaterów Litwy, Polski i Ukraińców, którzy razem walczyli o wolność - zaznaczył.

 

W Krzywej Kaponierze znajduje się izba pamięci powstania styczniowego. Z okazji rocznicy otwarto w niej nową ekspozycję, która powstała dzięki wspólnym wysiłkom dyplomacji i Międzynarodowego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Polskich na Ukrainie.

 

Za udział w powstaniu na Ukrainie do carskich więzień trafiło około 3 tys. osób. Przywódcy powstania styczniowego na tych terenach: Adam Zieliński, Władysław Tadeusz Rakowski, Platon Krzyżanowski, Romuald Olszański i Adam Drużbacki, zostali rozstrzelani w Krzywej Kaponierze w Kijowie.

 

Półtoraroczne powstanie

 

Powstanie styczniowe rozpoczęło się 22 stycznia 1863 roku. Powstańcy zaatakowali rosyjskie garnizony w Królestwie Polskim. W trwających ponad 1,5 roku walkach, o charakterze rozproszonej akcji partyzanckiej, wzięło udział co najmniej 150 tys. powstańców.

 

Po zakończeniu powstania jego uczestników dotknęły liczne represje, m.in. konfiskata majątków szlacheckich, kasacja klasztorów na obszarze Królestwa Polskiego, wysokie kontrybucje, a przede wszystkim aktywna rusyfikacja. Za udział w powstaniu władze carskie skazały na śmierć co najmniej 669 osób. Na zesłanie skazano przynajmniej 38 tys. osób.

 

PAP

pam/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze