Optymistyczne grudniowe dane GUS o produkcji i sprzedaży

Biznes
Optymistyczne grudniowe dane GUS o produkcji i sprzedaży
pixabay/geralt/CC0 Public Domain

Większość analityków uważa, że ogłoszone w czwartek dane temat produkcji i sprzedaży detalicznej to pozytywna prognoza na 2017 rok z punktu widzenia wzrostu gospodarczego. GUS podał, że w grudniu produkcja przemysłowa była wyższa o 2,3 proc. liczona rok do roku; sprzedaż wzrosła o 6,1 proc.

 W ocenie analityka firmy Xelion Piotra Kuczyńskiego dane GUS dotyczące produkcji przemysłowej są bardzo dobre i stanowią dobrą prognozę na cały 2017 rok. Natomiast wzrost sprzedaży detalicznej to według niego wyraźny efekt programu "Rodzina 500+".

 

- Wydaje się, że rację mają ci ekonomiści, którzy twierdzą, że na początku, jak ludzie dostawali 500+, to spłacali długi, a teraz zaczęli wydawać więcej na zakupy. I to może tłumaczyć tę rosnącą sprzedaż detaliczną - podkreśla Kuczyński.

 

- Trudno mówić, że jest już z górki. Ale nie ulega wątpliwości, że to są już kolejne wskaźniki, pokazujące może nie oszałamiający, ale wciąż wzrost produkcji. Czyli jest to dobra zapowiedź na 2017 rok – podkreślił ekspert.


Możliwy wzrost gospodarczy powyżej 3 proc.


Także analitycy BOŚ zwracają uwagę, że dane dotyczące produkcji w przemyśle oraz budownictwie potwierdzają oczekiwania pozytywnych perspektyw dla krajowego wzrostu gospodarczego.

 

"Bardzo dobre dane w dwóch miesiącach z rzędu - korzystniejsze dane dotyczące zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, generalnie korzystna sytuacja w zakresie popytu zagranicznego, sygnały stopniowego ożywienia inwestycji publicznych - dają zdecydowanie więcej pewności co do oczekiwań poprawy aktywności gospodarki" - ocenili.

 

"Te czynniki nie wpłyną raczej na przyspieszenie dynamiki wzrostu PKB w IV kwartale 2016 roku, jednak stanowią istotne wsparcie dla oczekiwań ponownego wzrostu dynamiki PKB powyżej 3 proc. w trakcie 2017 roku" –dodali .

 

Po mini-dołku stopniowe ożywienie

 

Także w opinii analityków BZ WBK "dane wyglądają dość optymistycznie, ponieważ sugerują, że poprawa koniunktury w Niemczech i pozostałych krajach strefy euro zaczyna się przekładać na ożywienie w polskim przemyśle, a spadek inwestycji zaczął już tracić na sile (stąd mniejsze spadki w budownictwie)".

 

"Popyt konsumentów nie rośnie aż tak szybko jak sądziliśmy, ale naszym zdaniem wystarczająco, aby być głównym motorem wzrostu gospodarczego w I połowie 2017. Po publikacji grudniowych danych szacujemy, że wzrost PKB w IV kw. 2016 był nieco powyżej 2 proc. (wcześniej ocenialiśmy, że był lekko poniżej 2 proc.). W ostatnim kwartale 2016 najprawdopodobniej miał miejsce dołek mini-cyklu gospodarczego i w kolejnych kwartałach spodziewamy się stopniowego ożywienia gospodarki" – zwrócili uwagę.

 

Nieco odmienne zdanie mają analitycy Banku Pekao. Według nich grudniowe dane potwierdzają spowolnienie gospodarcze. "Dalsze (chociaż płytsze) spadki produkcji budowlano-montażowej sugerują utrzymywanie się spadku inwestycji" – skomentowali analitycy Banku Pekao.

 

"Szacujemy, że w czwartym kwartale 2016 roku wzrost PKB był zbliżony do 2 proc., a w całym 2016 r. wzrost gospodarczy wyniósł ok. 2,7 proc." - napisali w swej ocenie.

 

PAP, polsatnews.pl

 

 

ptw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze