Podwyższone zanieczyszczenia występują w centralnej Polsce (Warszawa, Łódź, Płock) oraz w Dąbrowie Górniczej, Zakopanem i Nowym Targu.

 

Jak wyjaśniono, w Warszawie najwyższe stężenia są notowane na stacji przy ul. Kondratowicza, gdzie o godzinie 10 stężenie 1-godzinne pyłu zawieszonego PM10 wynosiło 141 mikrogramów na metr sześcienny. W tym czasie najwyższe stężenia pyłu zawieszonego wystąpiły w miejscowościach podwarszawskich, np. w Otwocku (1-godzinne stężenie pyłu PM10 - 263 mikrogramów na metr sześcienny), Piastowie (1-godzinne stężenie pyłu PM2,5 - mikrogramów) czy Legionowie (1-godzinne stężenie pyłu PM2,5 - 215 mikrogramów). Wysokie stężenia pyłów występują również w innych miastach środkowego Mazowsza (Siedlce, Żyrardów), a także w Żyrardowie.

 

"Liczy się średnia, a nie jednogodzinny wynik"

 

"Jednogodzinnej wartości stężeń pyłu zawieszonego PM10 nie należy bezpośrednio odnosić do poziomu dopuszczalnego wynoszącego 50 mikrogramów na metr sześcienny, ponieważ jest to wartość stężenia średniodobowego, a nie 1-godzinnego" - podkreślił GIOŚ.

 

Inspektorat dodał, że aktualne warunki meteo sprzyjać będą wzrostowi stężeń zanieczyszczeń w centralnej Polsce w godzinach wieczornych. Brak wiatru i niskie temperatury w kolejnych dniach nie poprawią sytuacji. To się powinno zmienić od soboty (21 stycznia), kiedy to prognozowany jest umiarkowany wiatr nie tylko na wybrzeżu, ale i w północno-wschodniej i centralnej części Polski.

 

PAP