Putin mówi o rosyjskich prostytutkach, że są "najlepsze na świecie". I broni Trumpa

Polska

Prezydent Rosji ostro skrytykował informacje dotyczące prezydenta elekta i kompromitujących go materiałów, jakie mieli posiadać rosyjscy hakerzy. Putin uznał, że ludzie, którzy chcą skompromitować Trumpa, są "gorsi od prostytutek". - Trudno mi uwierzyć, że Trump wpadł do hotelu, by spotkać się z dziewczynami lekkich obyczajów, choć nasze są najlepsze - powiedział prezydent Putin.

Amerykańskie media od ubiegłego wtorku informują o istnieniu 35-stronicowego dokumentu, opisującego materiały mogące skompromitować Trumpa. W notatkach jest mowa m.in. o nakręconym potajemnie przez rosyjskie służby filmie z hotelu w Moskwie z 2013 roku, na którym rzekomo widać Trumpa z prostytutkami. 

 

Trump określił te doniesienia jako "polityczne polowanie na czarownice".

 

"Ewidentnie zmyślone historie"

 

- Jesteśmy świadkami trwającej cały czas walki politycznej, mimo że wybory prezydenckie się skończyły zdecydowanym zwycięstwem pana Trumpa. W tej walce chodzi o konkretne cele, może jest ich więcej, ale te są oczywiste. Pierwszym z nich jest podważenie prawomocności prezydenta elekta - powiedział podczas konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Mołdawii. Podkreślił, że ludzie, który to robią, "zasadniczo szkodzą interesom Stanów Zjednoczonych".

 

- To są ewidentnie zmyślone historie. Kiedy Trump przyjechał do Moskwy, nawet nie pamiętam kiedy to było, nie był postacią polityczną. Nie wiedzieliśmy nawet o jego ambicjach politycznych - dodał.

 

- Trump przyleciał do Moskwy i od razu pobiegł na spotkanie z prostytutkami? - pytał Putin. - To jest dorosły mężczyzna przede wszystkim, który przez wiele lat organizował konkursy piękności. Spotykał się z najpiękniejszymi kobietami na  świecie. Trudno mi uwierzyć, żeby biegł do hotelu spotkać nasze dziewczyny o zmniejszonej odpowiedzialności społecznej, ale u nas są jedne z najlepszych na świecie - podsumował.

 

"Poważne, obrzydliwe zjawisko społeczne"

 

Rosyjski prezydent wyraził również swoją opinię na temat "najstarszego zawodu świata". - Prostytucja - to poważne, obrzydliwe zjawisko społeczne. Młode dziewczyny zajmują się tym m.in. dlatego, że w inny sposób nie mogą zapewnić sobie godnego życia i jest to wina społeczeństwa i państwa. Ale ludzie, którzy zamawiają i rozpowszechniają fałszywe informacje godzące w wybranego prezydenta USA i wykorzystują je do walki politycznej, ci ludzie są gorsi od prostytutek - stwierdził.

 

Polsat News, Reuters

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze