"Prace bez zezwolenia i wbrew zdrowemu rozsądkowi". Nadzór Budowlany o katastrofie kamienicy w Katowicach

Polska
"Prace bez zezwolenia i wbrew zdrowemu rozsądkowi". Nadzór Budowlany o katastrofie kamienicy w Katowicach
Polsat News

Do katastrofy w katowickiej kamienicy doprowadził sposób prowadzenia w niej prac remontowych - wskazuje Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Katowicach. Prace były prowadzone bez zezwolenia, wbrew zasadom sztuki, a nawet zdrowemu rozsądkowi - uważa PINB.

W wypadku, do którego doszło w poniedziałek, zostali ranni czterej mężczyźni, po zawaleniu się stropu z gruzowiska wydobyli ich strażacy.

- Ustalenia komisji wyraźnie wskazują na to, że sposób prowadzenia prac, niezgodny z zasadami sztuki budowlanej i przede wszystkim zdrowym rozsądkiem, doprowadził do tej katastrofy - powiedział w środę powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Katowicach Janusz Jaworowski.

 

- Naruszono konstrukcję nośną stropów i siłą rzeczy - skoro stropy straciły podparcie - musiało dojść do zawalenia - sprecyzował.

 

Jaworowski dodał, że prace były prowadzone bez nadzoru osoby z uprawnieniami budowlanymi. Nie było też wymaganego w przypadku takich prac projektu robót, właściciel kamienicy nie wystąpił też o pozwolenie na budowę.

 

Budynek wyłączony z użytkowania


Ekspert z PINB w Katowicach Wiesław Bolechowski powiedział, że budynek jest wyłączony z użytkowania i ma być zabezpieczony przed dostępem osób postronnych. Po ekspertyzie właściciel będzie decydował, czy kamienica będzie remontowana czy rozebrana. - Obydwa kierunki są możliwe - rozbiórka i odbudowa, z tym że robiona w zupełnie inny sposób niż do tej pory - powiedział Bolechowski.

 

Do wypadku doszło w trzykondygnacyjnej prywatnej kamienicy przy ul. Obrońców Westerplatte w katowickiej dzielnicy Szopienice. W pustostanie ekipa wynajęta przez właściciela prowadziła prace remontowe. Czterej robotnicy zostali uwięzieni w piwnicy pod zawalonym stropem. Strażacy wyciągnęli ich po kilkudziesięciu minutach, zostali przewiezieni do szpitali.


Ranni 17-latkowie


Śledztwo w sprawie katastrofy wszczęła Prokuratura Rejonowa Katowice-Wschód. W postępowaniu będzie badana odpowiedzialność za sprowadzenie katastrofy. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, prace w kamienicy prowadziło prawdopodobnie siedmiu mężczyzn, trzech z nich wyszło z wypadku bez szwanku. Dwaj z czterech poszkodowanych to 17-latkowie, uczniowie szkoły zawodowej.

 

Rzecznik katowickiego magistratu Maciej Stachura potwierdził, że najmłodsi poszkodowani to uczniowie Katowickiego Centrum Edukacji Zawodowej. - Prace, które były wykonywane w kamienicy nie były związane z praktyką zawodową - dodał.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze