Niektórzy poczuli się na tyle urażeni faktem promowania święta narodowego Australii przez muzułmanki, że firma odpowiadająca z billboardy otrzymała liczne skargi związane z tą kampanią. Przeciwnicy akcji notorycznie wysyłali też agencji groźby. Pracownicy poczuli się na tyle zagrożeni, że ostatecznie podjęto decyzję o usunięciu kontrowersyjnych billboardów.

 

Sprawę skomentował także Robin Scott, minister spraw multikulturowych stanu Wiktoria, gdzie znajduje się Melbourne, który wyraził swoje rozczarowanie faktem, że "maleńka mniejszość atakuje dumnych Australijczyków".

 

"Każdy, kto uznaje to za zwycięstwo, powinien odświeżyć sobie prawdziwe znaczenie Dnia Australii" - napisał Scott w oficjalnym oświadczeniu. "Chodzi o zebranie ludzi razem i cieszenie się różnorodnością, która czyni ten stan i ten kraj wspaniałymi" - dodał.

 

Dzień Australii obchodzony jest 26 stycznia, aby uczcić rocznicę dobicia do australijskiego brzegu pierwszego brytyjskiego statku w 1788 r.

 

W ramach kampanii opublikowano też pięć innych zdjęć ukazujących przedstawicieli mniejszości kulturowych.

 

BBC News, polsatnews.pl