W listopadzie tuż po ogłoszeniu zwycięstwa Donalda Trumpa, Donald Tusk na Twitterze poinformował o "konstruktywnej rozmowie" z nowo wybranym prezydentem USA. Tusk zadzwonił do Trumpa, aby pogratulować wygranej w wyborach prezydenckich. I zaprosił go do Brukseli. Trump zrewanżował się zaproszeniem do Waszyngtonu.

 

 

Podczas wywiadu udzielonego tabloidowi "Bild", Trump wspomniał o tej rozmowie. Dziennikarz niemieckiej gazety dopytywał, czy rozmówcą był Juncker. Prezydent-elekt przytaknął, zdradzając więcej szczegółów: – Pogratulował mi zwycięstwa w wyborach  i zaprosił do Europy  – powiedział Trump.

 

O tym, że prezydent-elekt się pomylił, poinformowali dziennikarze "Die Welt". Ustalili, że Trump nigdy nie rozmawiał z Junckerem, a w listopadzie zadzwonił do niego Tusk. Z Junckerem zaś rozmawiał przyszły wiceprezydent USA Mike Pence.

 

welt.de