- Świadkowie nic nie pamiętają. Mają tylko obraz w głowie tej kobiety, czy mężczyzny i nie potrafią nic powiedzieć od siebie jak wyglądał napastnik - powiedział Krzysztof Berg, policyjny rysownik z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Poznaniu.


- My jesteśmy od tego, żeby pogrzebać w pamięci, w głowie świadka, żeby to, co on widział, przelać na papier. Jesteśmy po to, żeby pomóc mu odtworzyć tę twarz - dodał Dariusz Jóźwiak, także policyjny rysownik z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Poznaniu.

 

Portret powstaje kilka godzin. Na końcu świadek lub ofiara określa stopień podobieństwa od niskiego po wysoki. Dla funkcjonariuszy kryminalnych dobry portret to 40 proc. sukcesu.

 

Polsat News