Poseł Sylwester Chruszcz (Kukiz'15) powiedział w piątek na konferencji prasowej w Sejmie, że państwo polskie poniosło olbrzymie koszty w trakcie trwania protestu w Sejmie. - Chcemy znać też koszty, żeby pokazać podatnikom, jakie koszty kreowała totalna opozycja - podkreślił.

 

"Uprzejmie prosimy o zebranie i przekazanie nam informacji dotyczących kosztów, które musiały zostać poniesione przez podległe panu marszałkowi jednostki, w związku z decyzją o nieopuszczaniu sali plenarnej przez grupę posłów" - czytamy w piśmie posłów Kukiz'15 do marszałka Sejmu.

 

Również "nadzwyczajne wydatki"

 

Posłowie Kukiz'15 chcą wiedzieć m.in. o wszystkich "nadzwyczajnych wydatkach", jakie Kancelaria Sejmu i jednostki z nią związane poniosły w związku z protestem, nie wyłączając dodatkowej obsługi parlamentu, wprowadzonych dodatkowych środków bezpieczeństwa, energii, obsługi biurowej i innych kosztów osobowych oraz technicznych.

 

Kukiz'15 domaga się również informacji o ewentualnych wydatkach poniesionych przez Kancelarię Sejmu na pokrycie kosztów podróży osób uczestniczących w dodatkowej aktywności na sali plenarnej, gdyby okazało się, że były one wyższe, niż normalnie generowane przez te osoby.

 

Zabezpieczenie Sejmu i jego koszty

 

Poseł Kukiz'15 Wojciech Bakun poinformował, że Kukiz'15 zwróci się też do szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka o podanie kosztów zabezpieczenia Sejmu w trakcie trwania protestu.

 

- Chcemy, żeby szef MSWiA wskazał, jakie były koszty, związane z obsługą podległych mu jednostek (w trakcie protestu), nawet tak niewielkich z punktu widzenia państwa, jak gaszenie koksownika przed Sejmem. Chcemy wskazać te koszty obywatelom, aby mieli świadomość, jak zostały zmarnotrawione pieniądze podczas tego protestu - zaznaczył Bakun.

 

Od 16 grudnia 2016 r. w sali plenarnej Sejmu przebywali posłowie PO i Nowoczesnej, którzy rozpoczęli wtedy protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby i wobec projektowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie, domagając się zachowania jej dotychczasowych reguł. Platforma w czwartek zawiesiła protest w Sejmie.

 

PAP