Władze nieuznawanej separatystycznej republiki Abchazji, formalnie stanowiącej część Gruzji, przekazały rosyjskim pogranicznikom teren, na którym znajdowały się pozostałości po katolickim kościele i cmentarzu.

 

Jak donosi portal ekhokavkaza.com, miejscowi, dla których były to obiekty sakralne, są wstrząśnięci działaniem rosyjskich wojskowych. 


Mieszkańcy wsi wymusili na robotnikach zatrzymanie prac i wezwali komisję z abchaskiego ministerstwa kultury. Obiekt został uznany za zabytek kultury i zburzenie go wymagało dodatkowej zgody.

 

"To naruszenie prawa międzynarodowego"


Na sprawę zareagowały też gruzińskie władze, które uznają, że Abchazja jest nadal częścią Gruzji.


"To był akt wandalizmu, który został dokonany świadomie i w poważny sposób narusza normy prawa międzynarodowego w tym warunki Konwencji Haskiej z 1954" - napisał w oświadczeniu prezydent Gruzji Giorgi Margwelaszwili.


Prezydent wezwał wspólnotę międzynarodową, UNESCO i inne międzynarodowe organizacje, by zareagowały na "nielegalne działania Rosyjskiej Federacji na terytorium Gruzji".

 

belsat.eu, ekhokavkaza.com