- PiS ma większość w Sejmie i mógł, tak jak było przez ostatnie lata, przeprowadzić procedurę budżetową normalnie i w zgodzie z regulaminem - tłumaczył Siemoniak.

 

Jak zapowiedział, Platforma zamierza zaskarżyć uchwalenie budżetu "do wszystkich możliwych instytucji", w tym do Trybunału Konstytucyjnego.  - Jesteśmy przed decyzją. To są bardzo świeże informacje - zaznaczył.

 

- Analizujemy, czy jest jakaś procedura sądowa zbadania prawidłowości uchwalenia budżetu. Działamy z namysłem i na pewno przedstawimy Polakom jaką drogą chcemy iść w sprawie tego nielegalnego dokumentu - dodał poseł PO.

 

"To pyrrusowe zwycięstwo PiS"

 

- To jest pyrrusowe zwycięstwo partii rządzącej - ocenił Siemoniak.

 

- PiS mając większość w Sejmie i większość w Senacie, zapłacił ogromną polityczną cenę za to, co Polakom zafundował. PiS wywołał ogromny kryzys wokół tego budżetu, zupełnie bez powodu. Jest pierwszą partią w wolnej Polsce, która ma samodzielną większość – podkreślał.

 

- Wobec informacji od marszałka Kuchcińskiego, że jedynym środowym punktem obrad będzie uczczenie minutą ciszy zmarłych parlamentarzystów, odstąpiliśmy dziś od działań politycznych, uznając, że zmarłym należy się szacunek – wyjaśniał.

 

- Nie chcę zdradzać co będziemy robić w czwartek. Sytuacja jest dynamiczna. Będziemy o tym rozmawiać. Będziemy działać w sposób odpowiedzialny ale zdecydowany - dodał polityk PO. 

 

polsatnews.pl