Barack Obama przyznał niedawno pół żartem, pół serio, że po zakończeniu prezydentury, byłby zainteresowany pracą w Spotify. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Serwis oferujący swoim użytkownikom dostęp do utworów muzycznych opublikował na swojej stronie ogłoszenie dotyczące stanowiska "prezydenta playlisty".

 

Kandydat na to stanowisko musi spełniać dość nietypowe wymagania. Musi mieć minimum 8 lat doświadczenia w kierowaniu wysoko rozwiniętym krajem, posiadać przyjacielskie usposobienie oraz pokojową Nagrodę Nobla na koncie.

 

Prezydent Barack Obama prywatnie jest wielkim fanem tego serwisu i wielokrotnie udostępniał w nim swoje ulubione utwory muzyczne.

 

Nie wiadomo jeszcze czy 44. prezydent Stanów Zjednoczonych po wyprowadzce z Białego Domu rozważy tę nietypową ofertę. Na razie pewne jest tylko to, że jego następca - Donald Trump - zostanie zaprzysiężony 20 stycznia.

 

thelocal.se