Wypłata pomocy rządowej obwarowana jest warunkami, wśród których jest m.in. pozytywne zakończenie testów, jakie przeprowadza francuska agencja ds. bezpieczeństwa nuklearnego w odniesieniu do reaktora Flamanville 3 znajdującego się w północno-zachodniej Francji.

 

Komisja zaczęła badanie tej sprawy w połowie ubiegłego roku. Jak tłumaczyła w lipcu unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager, biorąc pod uwagę wielkość Arevy, konieczne było sprawdzenie, czy plan restrukturyzacji nie spowoduje zakłóceń na wspólnym rynku UE.

Areva w 87 proc. należy do francuskiego państwa. Rząd zgłosił pakiet pomocowy dla spółki w Komisji Europejskiej w kwietniu. Zielone światło ze strony Brukseli pozwoli na dalsze działanie koncernu.

 

- Decyzja oparta na zrównoważonym planie restrukturyzacji otwiera drogę do rentownej działalności Arevy w przyszłości. Plan gwarantuje równowagę między poprawą konkurencyjności grupy i ograniczeniem zakłóceń konkurencji, jakie wynikają z finansowania publicznego - oświadczyła komisarz Vestager.

 

Kontrowersje co do subsydiowania elektrowni atomowych

 

Plan restrukturyzacji przewiduje zbycie niektórych części biznesu jądrowego. Areva ma się skupiać na działaniach dotyczących cyklu paliwowego. KE argumentuje, że pozwoli to na ograniczenie zakłóceń konkurencji spowodowanych przez wsparcie państwa. Działalność Arevy ma się z kolei przyczynić do zapewnienia bezpieczeństwa dostaw uranu w Europie.

 

Zgodnie z unijnymi przepisami państwa członkowskie mają pełną swobodę w kształtowaniu swojego miksu energetycznego. Nie mogą jednak poprzez pomoc publiczną wpływać na działanie firm w ramach jednolitego rynku, bo to szkodziłoby konkurencyjności. Komisja Europejska sprawdzała, czy przyjęte w planie restrukturyzacji założenia pozwolą na uzyskanie przez koncern rentowności w długim okresie bez dalszego wsparcia ze strony państwa.

 

Interwencje publiczne w sektor atomowy wywołują sporo kontrowersji w UE. W 2015 r., po decyzji Komisji Europejskiej dotyczącej umożliwienia subsydiowania wartej 18 miliardów funtów brytyjskiej elektrowni nuklearnej Hinkley Point C rząd w Wiedniu zgłosił sprawę do sądu UE. Austria, która sama nie ma siłowni atomowej, jest przeciwko dopłatom z pieniędzy podatników do tego typu elektrowni.

 

Miliardowe straty

 

Areva uzyskała w połowie grudnia promesę inwestorów zagranicznych ws. ratowania grupy, ale czekała na pozytywną decyzję ze strony Komisji Europejskiej odnośnie zwiększenia kapitału o 5 mld euro.

 

Areva dostarcza produkty i usługi dla elektrowni jądrowych na całym świecie. Grupa jest zainteresowana polskim programem energetyki jądrowej. Koncern udziela wsparcia w całym procesie począwszy od wydobycia uranu, poprzez projektowanie reaktorów i usługi związane z ich eksploatacją, po recykling wypalonego paliwa jądrowego.

 

Firma zatrudnia 41 tys. pracowników. W 2014 roku miała prawie 5 mld euro strat, w 2015 - 2 mld euro.

 

PAP, polsatnews.pl