Spotkanie zaplanowane na 22 lutego w Poznaniu ma być pierwszym spotkaniem świadka koronnego z publicznością w Polsce. Jak tłumaczył  Marcin Wróblewski z agencji Impress Media, która organizuje spotkanie, były gangster ma opowiadać na nim o swoim życiu z czasów mafii pruszkowskiej, "o życiu jako świadek koronny i swoich książkach, które w krótkim czasie zostały bestsellerami". Spotkanie odbędzie się w towarzystwie autora książek o "Masie" Artura Górskiego, a poprowadzi je poznański dziennikarz Krzysztof M. Kaźmierczak.

 

Jarosław Sokołowski ps. "Masa" to były członek mafii pruszkowskiej, który kilkanaście lat temu rozpoczął współpracę z prokuraturą. Dzięki jego zeznaniom zatrzymano członków zarządu gangu Pruszkowa, a jemu nadano status świadka koronnego.

 

CBŚP o spotkaniu "Masy" dowiedziało się z mediów

 

Za ochronę świadka koronnego w Polsce odpowiedzialni są funkcjonariusze CBŚP. Rzecznik prasowy komendanta CBŚP kom. Agnieszka Hamelusz powiedziała we wtorek, że o planowanym spotkaniu świadka koronnego z publicznością w Poznaniu dowiedziała się z mediów. Nie chciała sprawy komentować, powiedziała jednak, że ze względu na zainteresowanie sprawą mediów, nie wyklucza publikacji oświadczenia na ten temat.

 

Według organizatorów, podczas spotkania będzie zapewnione pełne bezpieczeństwo, zarówno "Masy", jak i publiczności. Ma za to odpowiadać wynajęta agencja ochrony z Poznania, która będzie m.in. przeszukiwać każdą osobę wchodzącą na salę. Porządku podczas spotkania dodatkowo mają pilnować funkcjonariusze z bronią.

 

Jarosław Sokołowski ps. "Masa" w rozmowie z PAP podkreślił, że dzięki temu spotkaniu chce przestrzec przede wszystkim młode osoby, że świat mafii "to nie jest piękny, kolorowy świat - tak się tym młodym ludziom, troszkę naiwnym wydaje".

 

"Chcę rozwiać te ich wątpliwości na ten temat i wizje jakiegoś fajnego świata, fajnego życia. Chcę odkryć te niuanse, które tak naprawdę stawiają dla młodych ludzi barierę, aby nie iść tą drogą. Chciałbym budować właśnie tę barierę dla ludzi, którym ten świat się spodobał, którzy nie mają koncepcji na życie, którzy uważają, że to łatwe zarobkowanie i fajne życie" - powiedział.

 

"Gloryfikuję tę instytucję"

 

Jak tłumaczył, już w latach 90. był uważany za "celebrytę", ale po latach jest już "przemienionym człowiekiem, zmienionym, po pełnej transformacji, po pełnej resocjalizacji". Pytany, czy obawia się o swoje bezpieczeństwo podczas spotkania odparł, że "już od 16 lat żyje z wyrokiem śmierci".

 

- W dalszym ciągu mam ochronę, która sprawia, że ja czuję się bezpiecznym człowiekiem - powiedział.

 

- Jak mi zarzucają, że robię z siebie pajaca i ośmieszam tę instytucję- to się z tym nie zgadzam i wręcz przeciwnie - ja gloryfikuję tę instytucję (świadka koronnego - red) - dodał.

 

Marcin Wróblewski z agencji Impress Media, powiedział we wtorek, że w najbliższych dniach wydarzenie zostanie zgłoszone także odpowiednim służbom jako impreza masowa, do 1 tys. osób, i zostaną spełnione wszystkie wymagane formalności, w tym powiadomienie policji o takim wydarzeniu.

 

- Wynajęta agencja ochrony, w dość licznej grupie, będzie sprawdzała każdego uczestnika spotkania przed jego wejściem na salę na obecność metali, będą też oczywiście wykrywacze ręczne i każdy będzie przeszukany. (...) Wiem też, że kilkoro z ochroniarzy będzie także na sali w środku z bronią, ale szczegóły tej kwestii są w tej chwili jeszcze szczegółowo ustalane. Wszelkie wymogi zostaną oczywiście spełnione, aby to bezpieczeństwo było zapewnione - zaznaczył organizator.

 

Odpierał też zarzuty mediów, że ochrona obecna podczas spotkania będzie ochroną za "publiczne pieniądze". Jak podkreślił, spotkanie będzie zabezpieczała wynajęta agencja ochrony, dlatego też, wydarzenie ma być biletowane.

 

PAP