Od czwartku sześć ofiar pożarów i trzy tlenku węgla

Polska

W sobotę w pożarze bloku w Katowicach zmarł 75-letni mężczyzna. Kobietę z poparzeniami przewieziono do szpitala. Od czwartku, kiedy nadeszły mrozy, do soboty rano strażacy gasili 656 pożarów, w których zginęło sześć osób a 17 zostało rannych.

Rzecznik Państwowej Straży Pożarnej podkreślił, że liczba ofiar śmiertelnych znacząco wzrosła, bowiem od początku roku w pożarach zginęło łącznie 10 osób.

 

Strażacy odnotowali wzrost liczby interwencji związanych z dogrzewaniem mieszkań i domów z powodu mrozów - poinformował rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak.

 

Tylko w piątek strażacy gasili 364 pożary. W tym czasie dwie osoby zginęły w pożarze domu jednorodzinnego w miejscowości Borzęcin Duży (Mazowieckie), jedna w pożarze mieszkania w Zabrzu (Śląskie) i jedna w Bronisławowie (Pomorskie), gdzie palił się dom jednorodzinny. Jedna osoba zginęła w sobotę nad ranem w pożarze mieszkania w Katowicach, a kolejna - w piątek w Chojnowie (Dolnośląskie), również w pożarze mieszkania.

 

Przyczyną nieprawidłowe dogrzewanie

 

Frątczak zwrócił uwagę, że pożary mogą być spowodowane najczęściej nieprawidłowym dogrzewaniem naszych mieszkań i domów. - Wszystkie pożary (w których były ofiary śmiertelne - PAP) powstały w mieszkaniach lub w domach jednorodzinnych. Najprawdopodobniej przyczyną mogło być dogrzewanie. O tej porze roku najczęstszymi przyczynami pożarów są niewłaściwa eksploatacja lub wady urządzeń grzewczych, elektrycznych i gazowych - powiedział rzecznik PSP.

 

Również od czwartku strażacy 80 razy interweniowali w przypadkach, gdy dochodziło do emisji trującego tlenku węgla, co było połączone z dogrzewaniem i niesprawnością urządzeń lub brakiem wentylacji. W tych sytuacjach zginęły trzy osoby, a 52 uległy podtruciu i wymagały hospitalizacji.

 

- Często zapominamy, że moce piecyków są zbyt duże w stosunku do przewodów wentylacyjnych - mówił Polsat News Karol Kierzkowski z Mazowieckiej Straży Pożarnej - Podstawowe przeglądy powinniśmy wykonać pod okiem kominiarza jeszcze przed sezonem grzewczym.

 

7 osób zmarło z wychłodzenia

 

Od września 2016 r., który w statystykach straży pożarnej jest początkiem obecnego sezonu grzewczego, strażacy 2083 razy interweniowali w przypadkach dotyczących tlenku węgla. Z powodu zatrucia nim zginęło 24 osoby, a 1130 było poszkodowanych.

 

- Na pewno, patrząc na statystyki, można powiedzieć, że mróz tak jak zawsze powoduje wzrost liczby interwencji związanych z dogrzewaniem - zauważył Frątczak.

 

Poinformował też, że w sobotę rano na Śląsku 3,8 tys. było pozbawionych dostaw prądu z powodu niskich temperatur. Natomiast w Chrzanowie (Małopolskie) z powodu awarii magistrali 35 tys. odbiorców otrzymuje ciepło o obniżonych parametrach.

 

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało w sobotę, że w ciągu ostatniej doby siedem osób zmarło z powodu wychłodzenia, a jedna w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Od 1 listopada 2016 r. w Polsce w wyniku wychłodzenia zmarły 53 osoby.

 

RCB podtrzymuje apel o reagowanie na przypadki osób pozostających na mrozie i narażonych na wychłodzenie, a także o rozsądek w dogrzewaniu mieszkań.

 

PAP, dziennikzachodni.pl

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze