- Dziękujemy Bożej Opatrzności i ludziom za to, że ten dzień znowu stał się dniem wolnym, bo to dzień Objawienia Pańskiego - Epifania, dzień głoszenia Jezusa Chrystusa światu. Dlatego ludzie wychodzą na ulice, wychodzą w tę przestrzeń społeczną, żeby o nim dać świadectwo - powiedział abp Skworc.

 

Hierarcha pozytywnie ocenia zakorzeniający się w Polsce sposób obchodzenia tego święta.


W Cieszynie w Orszaku Trzech Króli planowany jest udział prezydenta Andrzeja Dudy wraz z małżonką. Największy orszak przejdzie ulicami Warszawy - wyruszy w południe z placu Zamkowego. Wymarsz barwnego korowodu poprzedzi "Anioł Pański", który odmówi metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz. Orszak przejdzie na plac Piłsudskiego, gdzie odbędzie się koncert kolęd.

 

Coraz więcej osób na orszakach

 

- Niewątpliwie to jest nawiązanie do tradycji, którą nam przekazuje Pismo Święte opisujące sceny związane z Bożym Narodzeniem, także z pokłonem Trzech Króli, ale najbardziej to mnie fascynuje wzrastająca liczba uczestników tych orszaków. Właśnie w tej liczbie uczestniczących, czy towarzyszących tym orszakom przejawia się ta społeczna akceptacja i życzmy sobie nawzajem, żebyśmy wszyscy w tym orszaku Trzech Króli byli, żebyśmy w nim uczestniczyli, bo to jest orszak, który daje świadectwo Chrystusowi - powiedział.

 

6 stycznia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli święto Trzech Króli: Kacpra, Melchiora i Baltazara. Kończy ono trwające od wigilii obchody Bożego Narodzenia. Uroczystość Trzech Króli obchodzona jest także jako dzień misyjny.

 

Święto Trzech Króli pozostało - zgodnie z nową formułą przykazań kościelnych, zatwierdzonych w 2003 roku przez Watykańską Kongregację Nauki i Wiary - jednym z niewielu świąt nakazanych, które są obchodzone w dzień powszedni. Katolicy mają w tym dniu obowiązek uczestnictwa we mszy tak jak w niedzielę. Ci, którzy tego nie uczynią, popełniają grzech.

 

Relikwie w Kolonii

 

Według Ewangelii św. Mateusza, za panowania w Judei króla Heroda, do Betlejem przybyli ze Wschodu mędrcy (trzej królowie), gdyż prorocy przepowiedzieli, że urodził się król żydowski. Odnaleźli Jezusa w stajence, oddali mu pokłon i złożyli dary: Kacper kadzidło - symbol boskości, Melchior - złoto, symbol władzy królewskiej, a Baltazar - mirrę, zapowiedź męczeńskiej śmierci.

 

Mędrców, lub magów ze Wschodu, w średniowieczu zaczęto nazywać Trzema Królami i ta nazwa przetrwała do czasów obecnych. Ich imiona pojawiły się zresztą dopiero w VIII w.; w XII w. Kacpra, Melchiora i Baltazara uznano za przedstawicieli Europy, Azji i Afryki. Relikwie mędrców przechowywane są do dziś w Kolonii (Niemcy). Od Trzech Króli rozpoczyna się karnawał, którego zakończeniem są ostatki - wtorek przed Środą Popielcową rozpoczynającą Wielki Post.

 

Trzech Króli było w Polsce świętem państwowym do 1960 roku, w którym to władze komunistyczne zdecydowały, że nie będzie ono dniem wolnym od pracy. W 2010 r. Sejm ponownie ustanowiłświęto Trzech Króli dniem wolnym od pracy. Jest to też dzień wolny od pracy m.in. w Niemczech, Grecji, Hiszpanii, Włoszech, Austrii, a także w Szwecji i Finlandii.

 

Mędrcy symbolizują ówczesnych uczonych

 

Ks. Marek Studenski, wikariusz generalny kurii bielsko-żywieckiej, przypomniał, że Ewangelia według św. Mateusza stawia przed naszymi oczyma postaci Mędrców ze Wschodu.

 

- Tradycyjnie nazywamy ich królami, prawdopodobnie dlatego, że Stary Testament mówi o królach, którzy przybędą złożyć homagium w czasach mesjańskich. Sądzę, że nie należy rezygnować z żadnego z tych określeń. Mędrcy symbolizują ówczesnych uczonych - powiedział.

 

Nawiązując do obrazu królów, którzy oddają cześć nowo narodzonemu Jezusowi, ks. Studenski zaznaczył, że unaocznia nam to Benedykt XVI w słowach homilii inaugurującej jego pontyfikat: Jezus "niczego nie zabiera, a daje wszystko. Kto oddaje się Jemu, otrzymuje stokroć więcej".

 

- Upadając przed Jezusem niczego się nie traci - królowie dalej pozostają królami - dodał.

 

PAP