Najbliższe posiedzenie Senatu odbędzie się w dniach 11-13 stycznia. W środę senacka komisja budżetu i finansów publicznych zarekomendowała Senatowi przyjęcie bez poprawek ustawy budżetowej na 2017 rok. Komisja zaakceptowała ten wniosek jednogłośnie, głosowało tylko siedmiu senatorów PiS, będących jej członkami. W głosowaniu nie brali udziału senatorowie PO

 

Szef Nowoczesnej Ryszard Petru jako możliwość rozwiązania kryzysu sejmowego zaproponował, aby przedstawiciele PiS zgłosili złożone wcześniej przez posłów opozycji w Sejmie poprawki do budżetu na 2017 r., w Senacie. Jak podkreślił w czwartek, narasta ryzyko totalnego chaosu w państwie, stąd propozycja Nowoczesnej dot. prac nad ustawą budżetową. Zaznaczył też, że oczekuje od wszystkich partii politycznych, by przedstawiły rozwiązania kryzysu.

 

 - Gdyby te poprawki zostały zgłoszone, to byłaby możliwość na kolejnym posiedzeniu Sejmu, które ma się odbyć 11 (stycznia), rozpatrzeć te poprawki i odbyć debatę budżetową. Oczekiwałbym takiego gestu, bo to byłby gest, który pokazywałby, że ze strony PiS-u istnieje chęć porozumienia, albo inaczej - wyjścia z tej sytuacji kryzysu państwa - powiedział w środę Petru.

 

O apel Petru był pytany przez dziennikarzy Schetyna. - Nie rozumiem tej decyzji i tego apelu. Nie wiem dlaczego przewodniczący Petru chce rozpocząć współpracę z senatorami PiS - podkreślił.


- Nie zgadzam się i nie chcę, żeby (senatorowie PiS - red.) przedstawiali poprawki Platformy Obywatelskiej. Natomiast jeżeli Ryszard Petru chce podjąć jakąś współpracę strategiczną, to jest jego decyzja - dodał Schetyna.

 

 

 

polsatnews.pl