Byłe i obecne szefostwo komendy mogło przekroczyć uprawnienia lub nie dopełniło obowiązków w nadzorze nad kilkoma inwestycjami - twierdzą zawiadamiający. Najbardziej jaskrawym przykładem ma być wybudowany za unijne pieniądze 30-metrowy wiatrak.


Wybudowanie elektrowni wiatrowej kosztowało ok. miliona złotych, a do tej pory nie wytworzył ani kilowata prądu.  Inwestycja miała obniżyć roczne rachunki straży za energię o kilkanaście tysięcy złotych.


Okazało się również, że nawet gdyby wiatrak działał, to koszty jego budowy zwróciłyby się po kilkudziesięciu  latach.


Komenda wojewódzka natomiast poinformowała, że powołano specjalny zespół, który ma wyjaśnić, dlaczego elektrowni wiatrowej do dziś nie udało się uruchomić i kto za to odpowiada.


RMF FM