Do rezygnacji 57-letniego Rogersa, jednego z najbardziej doświadczonych brytyjskich dyplomatów zajmujących się polityką europejską, doszło na niespełna trzy miesiące przed oczekiwanym formalnym rozpoczęciem procedury wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, zapowiadanym na koniec marca br. Kadencja dyplomaty miała skończyć się we wrześniu 2017 r.

 

"FT" zwrócił uwagę, że od momentu nominacji na jesieni 2013 r. Rogers był jednym z kluczowych doradców byłego premiera Davida Camerona w procesie renegocjacji członkostwa Zjednoczonego Królestwa w UE, a w ostatnich miesiącach, podczas przygotowań do rozpoczęcia Brexitu, doradzał również rządowi May.

 

Pogorszenie relacji z premier May

 

Gazeta podkreśliła jednak, że w ostatnio relacje między ambasadorem a rządem Theresy May zaczęły się pogarszać, czego wyrazem był m.in. wyciek wewnętrznego raportu Rogersa, który sugerował, że przyszłe negocjacje relacji handlowych Wielkiej Brytanii z resztą Wspólnoty mogą trwać dłużej, niż oczekiwano, nawet do trzech lat. Dokument stał się powodem ataków ze strony eurosceptycznych polityków i mediów, m.in. tabloidu "Daily Mail".

 

Przed objęciem stanowiska w Brukseli Rogers był doświadczonym pracownikiem służby cywilnej w Whitehall, m.in. prywatnym sekretarzem byłego ministra finansów Kennetha Clarka i byłego premiera Tony'ego Blaira. Był też szefem biura unijnego komisarza ds. handlu, Brytyjczyka Leona Brittana.

 

PAP