"A miał Sejmu pilnować". Internauci o podróży Ryszarda Petru

Polska
"A miał Sejmu pilnować". Internauci o podróży Ryszarda Petru
Twitter.com

Lider Nowoczesnej stał się obiektem zainteresowania internautów, gdy do sieci trafiło zdjęcie z jego podróży samolotem z partyjną koleżanką Joanną Schmidt. Osoba, która je zamieściła twierdzi, że posłowie wybrali się do Portugalii, robiąc sobie "przerwę w obronie demokracji". - Ryszard Petru wyjechał w sprawach partyjnych, wyjazd był zaplanowany - wyjaśniła wiceszefowa partii Katarzyna Lubnauer.

Tweet pojawił się w nocy z niedzieli na poniedziałek.

 

 

Po południu wśród 10 najpopularniejszych trendów Twitterze aż 6 dotyczyło tej sprawy. O to, jak komentują ją internauci.

 

 

  

 

 

 

 

Pojawiły się też pierwsze memy.

 

 

 

"Wyjechał w sprawach partyjnych" 

 

Do informacji, że Petru nie bierze udziału w sejmowym proteście i wybrał się do Portugalii z wiceszefową Nowoczesnej, posłanką Joanną Schmidt odniosła się Katarzyna Lubnauer, również wiceszefowa tej partii.

 

- Ryszard Petru wyjechał na wcześniej zaplanowany wyjazd, natomiast nie miał zaplanowanego dyżuru w Sejmie. Sytuacja wygląda tak, że mamy protest rotacyjny, na zmianę nasi posłowie dyżurują - powiedziała Lubnauer dziennikarzom.

 

Jak podkreśliła, w Sejmie jest zawsze obecny przewodniczący partii bądź któryś z jego zastępców. Zaznaczyła też, że obecnie ona pełni dyżur w Sejmie jako wiceszefowa formacji.

 

Dodała też, że wyjazd dotyczy spraw partyjnych, a Petru w kraju będzie jeszcze dziś. Dopytywana, jakie sprawy partyjne Ryszard Petru omawiał podczas wyjazdu, odpowiedziała: - To akurat sprawy wewnętrzne partii.

 

- Mamy kryzys państwa, weszliśmy w Nowy Rok z kryzysem państwa, widzimy chęć ze strony PiS "pójścia na twardo". Największym problemem jest to, że PiS nie chce przyjąć do wiadomości, że mamy nielegalnie uchwalony budżet - powiedziała.

 

Protestują w Sejmie od 16 grudnia

 

Posłowie Platformy i Nowoczesnej zajmują salę plenarną Sejmu od piątku, 16 grudnia. Zagrodzili wówczas dojście do mównicy, po tym, jak marszałek Sejmu Marek Kuchciński wykluczył z obrad Michała Szczerbę. Wówczas marszałek przeniósł głosowania budżetowe do Sali Kolumnowej. Opozycja uważa, że są one nieważne z powodu braku kworum.

 

Jak zapowiedzieli liderzy Platformy i Nowoczesnej, ich posłowie pozostaną na sali plenarnej do 11 stycznia 2017 r., gdy rozpocznie się kolejne posiedzenie niższej izby parlamentu.


23 grudnia Ryszard Petru tłumaczył, że nie jest to decyzja "przyjemna, bo jest to okres świąt". - Uważamy jednak, że bez tego typu protestu nie będzie możliwe przywrócenie ładu i porządku w Polsce. Jeżeli zgodzilibyśmy się na takie metody, to w przyszłości można każdą ustawę niezgodną z prawem przyjąć w ten sposób, że wyklucza się posłów i przenosi się do Sali Kolumnowej dalsze obrady Sejmu, nie zapraszając przedstawicieli opozycji, co miało miejsce w piątek - powiedział.

 

polsatnews.pl, PAP

ml/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze