Jak podkreśliła Lubnauer kryzys w parlamencie "wywołał marszałek Kuchciński swoją pochopną decyzją". - Ludzkim jest błądzić, ale tkwienie w błędzie to już głupota - podsumowała.

 

W rozmowie oceniła też wypowiedź premier Beaty Szydło, która powiedziała, że głosowanie nad budżetem państwa na 2017 r. nie zostanie powtórzone.

 

- Dla mnie to jest błąd Prawa i Sprawiedliwości, który się zemści. I to zemści się na nas, na wszystkich Polakach - oceniła. - To nie jest rozgrywka między politykami, to jest kwestia interesu państwa. Rozważny i rozsądny polityk gdy mamy sytuację kryzysową, najzwyczajniej w świecie siada z partnerem, z przeciwnikiem do stołu i próbuje się dogadać, i próbuje wyjść z kryzysu. Przecież to nie muszą być rozmowy przy świetle kamer. PiS nie chce wyjść z kryzysu - powiedziała

 

Protest w sali plenarnej

 

Od piątku 16 grudnia w sali plenarnej Sejmu przebywają posłowie opozycji, którzy rozpoczęli protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby i wobec proponowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie, domagając się zachowania jej dotychczasowych reguł. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r. Wcześniej w tej samej sali odbyło się posiedzenie klubu PiS. Opozycja uważa, że głosowania w sali Kolumnowej były nielegalne, m.in., jak twierdzi, z powodu braku kworum.

 

Polsat News