- Nie jestem zwolennikiem blokowania mównicy, ale jestem zdecydowanym przeciwnikiem zachowań takich, jak marszałka Kuchcińskiego (wykluczył z obrad posła PO Michała Szczerbę - red.) - tłumaczył Komorowski. - Marszałek zastosował broń atomową, żeby ustrzelić komara. Bo jakaś niesubordynacja lekka posła Szczerby, raczej dowcip, bo on tę kartkę znalazł. Na polecenie marszałka Kuchcińskiego schował ją do kieszeni, a jak wykonał polecenie marszałka, został wykluczony z posiedzenia - tak były prezydent odpowiedział na pytanie, czy opozycja miała prawo blokować mównicę sejmową.

 

- Za moich czasów nie było takich awantur - podsumował Komorowski.

 

"Cząstka duszy demokraty" w posłach PiS

 

Poproszony o ocenę bieżącej sytuacji w Polsce b. prezydent stwierdził, że dopiero po fakcie można ocenić, iż nastąpiło jakieś zjawisko.

 

- Trudno być prorokiem w tej sprawie, bo trudno też zabijać nadzieję, że Prawo i Sprawiedliwość w swoich chaotycznych działaniach nie realizuje jakiegoś diabolicznego planu zniszczenia demokracji polskiej - powiedział.

 

I dodał: - Zakładam, że w każdym z tych ludzi, tych polityków, gdzieś drzemie jakaś cząstka jego duszy, tak powiem, polskiego demokraty. Ale widać na zewnątrz, że często tę cząstkę chowają do kieszeni i właśnie stroją się w pióra ludzi myślących w kategoriach autorytaryzmu, zaprzeczenia demokracji, pogłębiania mechanizmów demokratycznych.

 

"Mógłbym mieć najwięcej pretensji do PO"

 

Odnosząc się do kwestii kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego Komorowski stwierdził, że PO "popsuła" zaproponowany przez niego latem 2013 roku projekt ustawy o TK. (Projekt powstał z inicjatywy prezydenta, przy współpracy z sędziami TK. Sejm wprowadził kilka istotnych zmian - red.).

 

- W sprawie tych trzech sędziów TK to ja mógłbym  najwięcej mieć pretensji do Platformy, bo oni popsuli w jakiejś mierze moją ustawę, miałem i mam, bo wyszło na moje - stwierdził.

 

Jak jednak podkreślił, "jednego nie sposób nie zauważyć". - Jeżeli był werdykt Trybunału Konstytucyjnego ws. właśnie dodatkowych dwóch sędziów, no to Platforma uznała ten werdykt. I sprawy już nie ma od wielu, wielu miesięcy - powiedział, przekonując, że "nie ma symetrii" w działaniach PiS i PO.

 

Polsat News