Austriaccy policjanci zatrzymali Piotra K. ok. godz. 11:20 po informacji, jaką otrzymali od stołecznych funkcjonariuszy. 24-latek jeszcze tego samego dnia po godz. 10:00 udostępnił na Facebooku nagranie, na którym składa swoim "fanom" świąteczne życzenia.

 

- W tej chwili wspólnie ze stroną austriacką dopracowujemy kwestie deportacji mężczyzny do Polski. Zostaliśmy poproszeni o przysłanie dodatkowych dokumentów. Trudno powiedzieć, jak długo potrwa ta procedura, ale mężczyzna wkrótce powinien wrócić do kraju - powiedziała prokurator.

 

Jak poinformowała, dodatkowe zarzuty za ukrywanie się przed policją nie są stawiane.  - Ukrywanie się przed organami ścigania może jednak wpłynąć na to, jak będzie traktowany na dalszych etapach postępowania. Prawdopodobnie prokurator prowadzący będzie wnioskował o tymczasowy areszt - dodała prokurator Calów-Jaszewska.

 

Prokuratura Okręgowa w Warszawie zdecydowała o tymczasowym aresztowaniu 24-latka w czerwcu 2015 r. 20 czerwca sąd zastosował areszt, ale warunkowo. Mężczyzna wyszedł na wolność po wpłaceniu 200 tys. zł kaucji. Po zażaleniu prokuratury, sąd zadecydował jednak o tymczasowym aresztowaniu K. Mężczyzna nie pojawił się na posiedzeniu i zaczął ukrywać się przed policją. W listopadzie wydano za nim list gończy.

 

Sześć zarzutów

 

Mężczyźnie zarzuca się popełnienie sześciu przestępstw, w tym trzech dotyczących oszustwa, a także wprowadzania do obiegu kosmetyków wbrew zakazom ustawowym, wprowadzania do obrotu produktu leczniczego bez pozwolenia na dopuszczenie do obrotu i prowadzenia reklamy produktów leczniczych.


W lutym 2015 r. K. usłyszał pierwszy zarzut sprzedaży bez wymaganych zezwoleń produktu wybielającego zęby. Odebrano mu wtedy paszport i wydano zakaz opuszczania kraju.


Mężczyzna przedstawiał się w mediach jako właściciel kliniki medycyny estetycznej i "najmłodszy polski milioner", który do swojego majątku doszedł dzięki ciężkiej pracy i wyrzeczeniom.


W mediach społecznościowych regularnie zamieszczał zdjęcia i filmy.

 

polsatnews.pl