- Jesteśmy jak dwie połówki pomarańczy - mówi Tomasz Kalita, co Anna Kalita szybko prostuje - Raczej, jak granatu, bo jesteśmy na wojnie.


- Staje się przed dylematem, że albo się jest ofiarą albo żołnierzem na tej wojnie. Ja zdecydowanie wolę być żołnierzem - opowiada obrazowo o reakcji na wiadomość, że zachorował na nowotwór Tomasz Kalita.

 

"Żołnierze nie zostawiają się nawzajem"


Zauważył, że jego żona tez jest żołnierzem, a "żołnierze nie zostawiają się nawzajem". - Nie! - zdecydowanie potwierdza Anna Kalita.


- Ania pomaga mi się przedrzeć do naszej jednostki wojskowej - dodaje Tomasz Kalita.


- Największy problem jest taki, że to jest tak ciężka choroba, że człowiek boi się co będzie. To jest problem dnia codziennego. Strach jest problemem. Strach o jutro, o to co będzie za miesiąc, co wykaże następny rezonans.  To jest to przerażenie, z którym żyjemy każdego dnia - wyjaśnia pani Anna. - Ja siły odnajduję tylko w Tomku - dodaje.

 

Polsat News