- Podjęta decyzja jest stronnicza i haniebna, ale ją przezwyciężymy. To zabierze trochę czasu, ale ta decyzja będzie anulowana - oświadczył Netanjahu w wystąpieniu transmitowanym w telewizji.

 

Zagroził jednocześnie, że Izrael zrewiduje swoje stosunki z ONZ i obetnie finansowanie tej organizacji.

 

- Poleciłem ministrowi spraw zagranicznych przeprowadzenie w ciągu miesiąca oceny wszystkich naszych kontaktów z Narodami Zjednoczonymi, włączając w to finansowanie oenzetowskch instytucji jak również obecność przedstawicieli ONZ w Izraelu - powiedział premier.

 

Pretensje do administracji Obamy

 

- Wydałem już instrukcję, by powstrzymać wydanie ok. 30 milionów szekli (7,8 mln USD) na finansowanie pięciu instytucji ONZ, pięciu ciał, które są szczególnie wrogie wobec Izraela. Przyjdzie czas na więcej (kroków) - dodał Netanjahu, nie wymieniając nazw instytucji, których Izrael nie chce już finansować.

 

Podczas piątkowego głosowania w Radzie Bezpieczeństwa ONZ USA wstrzymały się od głosu i dzięki temu rezolucja żądająca od Izraela wstrzymania budowy osiedli na okupowanych terytoriach palestyńskich została przyjęta. W dokumencie podkreślono, że osiedla żydowskie są "pozbawione mocy prawnej i stanowią rażące pogwałcenie prawa międzynarodowego".

 

We wcześniejszej reakcji na stanowisko Stanów Zjednoczonych podczas głosowania w RB ONZ, Netanjahu zaznaczył w oświadczeniu, że administracja prezydenta Obamy "nie obroniła Izraela".

 

Izrael nie będzie przestrzegał warunków rezolucji

 

Podkreślił także, iż "z niecierpliwością czeka na współpracę z prezydentem elektem Donaldem Trumpem i wszystkimi naszymi przyjaciółmi w Kongresie, zarówno Demokratami, jak i Republikanami, aby przeciwdziałać szkodliwym konsekwencjom tej absurdalnej rezolucji".

 

Do tej pory USA, choć sprzeciwiały się budowie nowych osiedli, nigdy nie poparły działań godzących w interesy państwa żydowskiego. W 2011 roku, gdy w Radzie Bezpieczeństwa próbowano przeforsować rezolucję potępiającą osadnictwo na Zachodnim Brzegu, przedstawiciel USA w Radzie skorzystał z prawa weta.

 

Tuż po piątkowym głosowaniu Izrael zadeklarował, że nie będzie przestrzegać warunków rezolucji.

 

Zdaniem wspólnoty międzynarodowej żydowskie osadnictwo na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu jest nielegalne i stanowi przeszkodę dla pokoju na Bliskim Wschodzie.

 

PAP