Ostatni ukończony odcinek to tunel koło miasta Cosenza w Kalabrii. Uroczyste otwarcie autostrady uświetnił swoim udziałem obecny premier kraju Paolo Gentiloni.

 

"Droga krzyżowa"

 

Media nie kryją radości i sarkazmu, podkreślając w czwartkowych komentarzach: "Koniec budowy, nareszcie". Dodają, że zakończą się kilometrowe objazdy i korki na autostradzie, którą włoski kardynał Renato Martino nazwał przed dziewięciu laty "via crucis" (drogą krzyżową).

 

Na opóźnienia w robotach nakładały się dochodzenia w sprawie przetargów i nieprawidłowości, co również wydłużało i wstrzymywało postęp w pracach.

 

Autostrada ma 494 kilometry. Jej budowa trwała ponad 40 lat i pochłonęła 7,4 miliarda euro. Decyzja o budowie zapadła w 1961 roku.

 

"Kończy się epoka"

 

- Dzisiaj kończy się epoka rozpoczęta w latach 60. i zamykają się dzieje inwestycji uznawanej przez kolejne pokolenia za wiecznie niedokończoną - powiedział prezes Zarządu Dróg Gianni Vittorio Armani w czasie ceremonii.

 

Pesymiści narzekają jednak, że za przejazd autostradą, której ukończone do tej pory etapy były otwarte, będzie teraz trzeba zapłacić.

 

PAP