Urodził się bez dłoni. Dostał ją od dawcy. Już rusza palcami

Technologie
Urodził się bez dłoni. Dostał ją od dawcy. Już rusza palcami
static.pexels.com/(CC0)

Pierwsze na świecie przeszczepienie dłoni dorosłemu pacjentowi, który urodził się bez tej części ciała, wykonał pod kierunkiem dr. Adama Domanasiewicza zespół chirurgów z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Pacjent porusza już palcami.  

Pionierski zabieg transplantacji został przeprowadzony 15 grudnia - poinformował dr Adam Domanasiewicz z Kliniki Chirurgii Urazowej i Chirurgii Ręki USK. Operacja trwała 13godzin.

 

Nie ma reakcji odrzucenia

 

W ciągu kilku pierwszych dni po zabiegu lekarze nie zaobserwowali reakcji odrzucenia przeszczepu. Ręka jest unieruchomiona, ale pacjent porusza już palcami, co - według medyków - dobrze rokuje. - Z każdym dniem rośnie szansa na to, że wszystko zakończy się powodzeniem - powiedział chirurg.

 

Jego zespół przeszczepił dłoń 32-letniemu pacjentowi, który urodził się bez dłoni. Dawcą był zmarły mężczyzna.

 

Lekarz wyjaśnił, że przeszczepienie kończyny u osoby z wadą rozwoju jest szczególnie trudne z kilku powodów, m.in. dlatego, że chirurdzy mają utrudniony dostęp "do szeregu słabo wykształconych tkanek, np. naczyń krwionośnych, nerwów i kości". - Poszczególne struktury tkanek są na różnym poziomie rozwoju, np. naczynia krwionośne są cienkie, atroficzne. Przeszczepienie jest trudne i czasami nie da się połączyć struktur tkanek - powiedział dr Domanasiewicz.

 

Nerwy zanikowe sprawiły kłopoty

 

- Połączenia kostnego dokonaliśmy powyżej nadgarstka. Natomiast nerwy biorcy były tak zanikowe, a naczynia krwionośne tak cienkie, że łączyliśmy je znacznie wyżej - na wysokości przedramienia - wyjaśnił chirurg.

 

Dr Domanasiewicz dodał, że inną barierą przy transplantacji u osoby z wadą wrodzoną jest tzw. kwestia odpowiedniej reprezentacji korowej w mózgu, odpowiedzialnej za tę kończynę.

 

- Gdy ktoś traci kończynę, to ta reprezentacja korowa w mózgu zanika lub pole ruchowe ręki jest przejmowane - np. u osób malujących stopą - przez tę drugą kończynę. U osoby, która od urodzenia nie miała ręki, zachodzi obawa, że nie ma w mózgu odpowiedniej reprezentacji korowej i mózg jej nie wykształci. To, że nasz pacjent porusza już palcami, niejako rozwiewa obawy o ograniczenia mózgu - wyjaśnił lekarz.

 

Pierwszy zabieg na świecie

 

Podkreślił, że zabieg jest pierwszym na świecie przeszczepieniem ręki u dorosłego pacjenta, który urodził się bez tej części ciała. Dodał, że dwie podobne operacje wykonano w Indonezji i Kanadzie u noworodków w trakcie rozdzielania bliźniąt syjamskich.

 

- Tamte zabiegi to nie były allotransplantacje, czyli przeszczepienia od dawcy niezgodnego genetycznie, bo bliźnięta miały ten sam kod genetyczny. Prócz tego chirurdzy, aby ratować jednego z bliźniaków, musieli poświęcić życie drugiego. To była inna sytuacja medyczna - powiedział dr Domanasiewicz.

 

Dodał także, że przeszczepienie dłoni to początek programu transplantacji, który po roku pracy w Klinice Chirurgi Urazowej i Chirurgii Ręki Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu chce realizować w tej placówce.

 

Dr Domanasiewicz przez poprzednie 25 lat był chirurgiem pierwszego w Europie ośrodka replantacji przy szpitalu św. Jadwigi w Trzebnicy (Dolnośląskie), gdzie przeszczepienia rąk wykonywał zespół prof. Ryszarda Kocięby już od 1971 r.

 

Szukali chętnych na operację

 

Wcześniej dr Domanasiewicz ogłosił nabór kandydatów do takiej operacji. Uniwersytecki Szpital Kliniczny poprosił, aby zgłaszały się do niego osoby, które straciły rękę w wyniku wypadku lub urodziły się bez kończyny. Placówka stworzyła dzięki temu listę takich pacjentów. Chirurg poinformował wtedy, że po wstępnej kwalifikacji pacjent, który jest poproszony o przyjazd na konsultację ponosi tylko koszty dojazdu. Resztą zajmuje się klinika. Chory nie ponosi nawet kosztów badań koniecznych do wykonania w celu przeprowadzenia konsultacji.

 

PAP

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze