- Mieszkanie własne albo mieszkanie wynajęte, ale w sposób pewny i za niewielką cenę, to jest warunek normalnego życia, to jest coś co trzeba określić jako podstawowe prawo człowieka, to jest warunek założenia i dobrego funkcjonowania rodziny, przychodzenia na świat dzieci, to jest można powiedzieć warunek wolności - powiedział podczas uroczystości szef Prawa i Sprawiedliwości, który jako pierwszy wbił łopatę pod nową inwestycję mieszkaniową.

 

Według niego ci, którzy mają ogromne kredyty mieszkaniowe, są "ograniczeni w swojej wolności, bo są zadłużeni".

 

"Wielkie przedsięwzięcie"

 

Lider PiS podkreślił, że rozpoczyna się właśnie "wielkie przedsięwzięcie, które planowano już ćwierć wieku temu". Przypomniał, że założenia obecnego programu przygotowane zostały też w 2007 r., gdy był premierem, a ministrem budownictwa krótko Mirosław Barszcz.

Obecnie Barszcz jest prezesem BGK Nieruchomości, spółki, która zarządza Funduszem Mieszkanie Plus.

 

Wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki powiedział, że program tanich mieszkań może zmienić życie naszego kraju "na wiele dekad przed nami", i podkreślił, że program ten jest dla niego "absolutnie kluczowy".

 

Jego zdaniem, program taniego budownictwa mieszkaniowego jest "wielką, niedokończoną rewolucją", jeszcze od czasów Solidarności. - Przecież demokratyzacja czy równość szans, to jest właśnie danie szansy jak największej, możliwie największej liczbie ludzi w życiu publicznym, w życiu gospodarczym i w życiu społecznym - mówił Morawiecki.

 

Polacy "zmuszani do emigracji"

 

- Ale jak ci ludzie mieliby normalnie funkcjonować, jeśli albo nie ma mieszkań, albo przez ten brak mieszkań są zmuszani de facto do emigracji zarobkowej, która staje się czasami niestety zbyt często emigracją docelową - powiedział wicepremier.

 

Jak podkreślił, dzięki temu programowi Polaków będzie stać na mieszkania. - Właśnie poprzez budowę tanich mieszkań, mieszkań, które będą kosztowały za metr kwadratowy tyle, żeby potem ich cena wynajmu z możliwością dojścia do własności dawała odpowiednią perspektywę tym ludziom. Perspektywę, która ich skłoni do pozostania w kraju - powiedział. Jak dodał, rząd Prawa i Sprawiedliwości chce tym programem przełamać "niemożność stworzenia odpowiednich warunków dla życia dla możliwie najszerszych rzesz ludności".

 

Zdaniem ministra infrastruktury i budownictwa Andrzeja Adamczyka, zapewnienie Polakom godnego mieszkania jest wyzwaniem cywilizacyjnym. Adamczyk podkreślił, że w Polsce średnio na tysiąc mieszkańców przypada 356 mieszkań, podczas gdy średnia europejska wynosi 435. - Te relacje muszą ulec zmianie w nadchodzącej dekadzie (...) Musimy nawiązać do średniej europejskiej - powiedział.

 

Problem każdej rodziny

 

- Ponad 50 proc. badanych Polaków uważa, że mieszkanie (...) to jest największy problem i największe wyzwanie każdej polskiej rodziny. Ponad 70 proc. badanych uważa, że posiadanie mieszkania jest głównym elementem, który decyduje o dzietności - wskazał Adamczyk.

 

Przypomniał, że program daje szansę i dostęp do mieszkań ludziom o niższych niżśrednie dochodach. - Tym, dla których ich dochód nie pozwalał objąć mieszkań komunalnych, a z drugiej strony nie pozwalał uzyskać zdolności kredytowej na zakup mieszkania - podkreślił minister.

 

W czwartek w Białej Podlaskiej, przed uroczystością symbolicznego rozpoczęcia budowy, przedstawiciele BGK Nieruchomości podpisali z przedstawicielami trzech firm budowlanych umowy na wykonawstwo robót budowlanych w ramach programu Mieszkanie plus.

 

Trzy bloki, 186 mieszkań

 

W Białej Podlaskiej wybudowane zostaną trzy bloki, w których będzie 186 mieszkań na wynajem. Inwestycja ma kosztować ok. 20 mln zł; miasto wniosło do niej działkę o wartości ok. 3 mln zł. Bloki mają powstać w ciągu dwóch lat.

 

- Jako miasto byliśmy najbardziej zaawansowani w projekcie; złożyliśmy wniosek do programu Mieszkanie plus z działką w pełni uzbrojoną, na jednym z osiedli mieszkaniowych. Mieliśmy nie tylko projekt budowlany, ale te wszelkie pozwolenia dotyczące budowy - powiedział prezydent Białej Podlaskiej Dariusz Stefaniuk.

 

Wykonawcami budowy trzech bloków będą miejscowe firmy. Cały kontrakt spożytkują mieszkańcy Białej Podlaskiej - zaznaczył Stefaniuk.

Podkreślił, że zainteresowanie już jest duże. W ostatnim czasie rocznie deweloperzy w Białej Podlaskiej oddają ok. 200 nowych mieszkań, ale wielu mieszkańców nie ma zdolności kredytowej, aby je kupować - dodał.

 

Przydziałem nowych mieszkań na wynajem zajmować się ma spółka celowa, która zostanie powołana przez BGK i Zakład Gospodarki Lokalowej w Białej Podlaskiej.

 

Odbiegamy od europejskich standardów

 

Pod koniec września rząd przyjął uchwałę w sprawie Narodowego Programu Mieszkaniowego, który zakłada zwiększenie dostępu do mieszkań dla osób o średnich i niskich dochodach oraz poprawę stanu technicznego zasobów mieszkaniowych wraz ze zwiększeniem ich efektywności energetycznej.

 

Częścią tego projektu jest Mieszkanie plus. Program ten przewiduje budowę tanich lokali na wynajem z możliwością nabycia do nich prawa własności, gdzie średni czynsz, bez uwzględnienia kosztów eksploatacji oraz mediów, w mieszkaniu na wynajem ma wynieść od 10 do 20 zł za metr kw., a w opcji najmu z docelowym wykupem mieszkania ma być to ok. 12 do 24 zł za metr kw.

 

Mieszkania mają być budowane m.in. na gruntach wniesionych do Narodowego Funduszu Mieszkaniowego m.in. przez Skarb Państwa i gminy. Operacyjne prowadzenie inwestycji i zarządzanie powstałymi zasobami lokalowymi koordynować będzie Narodowy Operator Mieszkaniowy - obecnie pilotażowo funkcję tę pełni BGK Nieruchomości. Celem rządu jest, aby w 2030 r. liczba mieszkań przypadających na 1 tys. mieszkańców osiągnęła średnią unijną, czyli 435 mieszkań, wobec średniej 363 mieszkań obecnie.

 

PAP, polsatnews.pl