Szef prokuratury krajowej nie był dostępny dla mediów, aby potwierdzić informacje podane przez "Bilda", jednak jego rzecznik zaprzeczył tym doniesieniom.

 

- Nic nam nie wiadomo o żadnych aresztowaniach - powiedział.

 

W poniedziałek wieczorem rozpędzona ciężarówka wjechała w tłum na jarmarku świątecznym w Berlinie. Pod kołami auta zginęło 11 osób, a 48 zostało rannych. Dwunastą ofiarą śmiertelną ataku uznanego przez niemiecką policję za akt terrorystyczny był polski kierowca - sprawca lub sprawcy porwali go razem z ciężarówką, zadawszy mu ciosy nożem. Według najnowszych ustaleń, mężczyzna, mimo ciężkich ran, prawdopodobnie próbował walczyć, aby nie dopuścić do zamachu. Zginął, zabity z broni palnej. 

 

W związku z atakiem policja poszukuje Tunezyjczyka Anisa Amriego, którego paszport znaleziony został w ciężarówce.

 

Reuters, Bild, polsatnews.pl