W 75 wyludnionych budynkach w Bergamo i okolicach mieszka półtora tysiąca przybyszów z Afryki. W ogarniętych kryzysem Włoszech nie ma pracy. Jest za to wszechobecna biurokracja, wyznaczająca im rytm życia. Uzyskanie pozwolenia na pobyt może trwać nawet dwa lata.
 
Imigranci z Kamerunu, Ghany i Wybrzeża Kości Słoniowej opowiedzieli nam swoje historie. Mieli szczęście. Trafili pod opiekę ludzi, którzy z pomagania imigrantom uczynili sens swojego życia.
 
polsatnews.pl