Dwie zatrzymane osoby to małżeństwo, byli pracownicy Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie: 31-letni mężczyzna i 42-letnia kobieta. Trzecią zatrzymaną osobą jest właścicielka firmy eventowej z Warszawy.

 

Wszystkim trojgu przedstawiono zarzuty ustawienia przetargu oraz wyłudzenia w związku z tym na szkodę Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie oraz Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji kwoty ponad 375 tys zł.

 

Sfałszowana lista obecności

 

Według śledczych, konferencja w udziałem samorządowców miała się odbyć w hotelu Marriott w Warszawie 5 listopada 2015. Organizacja jej jednak była mało realna, ponieważ przetarg, jak wynika z dokumentów, zakończył się 3 listopada 2015 r. Jak podkreślił prokurator, nie można było zatem dobrze przygotować konferencji i ustalić jej wytycznych.

 

Miało w niej wziąć udział 180 samorządowców, przyjechało tylko 30 osób. Pracownicy Uniwersytetu podrabiali zatem podpisy rzekomych uczestników na listach obecności. Mają w związku z tym także zarzuty fałszowania dokumentacji związanej z przetargiem oraz nakłaniania świadków do składania fałszywych zeznań.

 

Badane będą inne przetargi

 

Jak dodał prokurator Krzysztof Stodolny, na wniosek prokuratora sąd rejonowy w Olsztynie we wtorek aresztował na trzy miesiące byłych pracowników uczelni. Wobec trzeciej podejrzanej, właścicielki firmy z Warszawy prokurator zastosował zakaz opuszczania kraju, dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe w wysokości 15 tysięcy złotych.

 

- Postępowanie ma charakter rozwojowy, gdyż będą badane jeszcze inne postępowania przetargowe, w których uczestniczyli podejrzani- wyjaśnił prokurator.

 

Uniwersytet pokrzywdzony

 

Rzeczniczka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie Wioletta Ustyjańczuk poinformowała, że w prowadzonym postępowaniu karnym Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie występuje w charakterze pokrzywdzonego i w ramach tego postępowania karnego będzie dochodził roszczeń majątkowych. Między innymi w tym celu został ustanowiony pełnomocnik, który od strony prawnej reprezentuje UWM w postępowaniu karnym - wyjaśniła.

 

- Dwie osoby, które zostały zatrzymane przez prokuraturę, były zatrudnione na wniosek Dyrektora Międzynarodowego Centrum Biznesu i Administracji Publicznej UWM na czas trwania projektu, w charakterze pracowników administracyjnych. Ich umowy o pracę wygasły z końcem października 2015 roku. Nie byli to pracownicy dydaktyczni lub naukowi Uniwersytetu - podkreśliła Ustyjańczuk. 

 

PAP, polsatnews.pl