"Niemieckie media donoszą, że ze wstępnych ustaleń śledztwa w sprawie poniedziałkowego zamachu w Berlinie wynikać ma przypuszczenie co do bohaterskiej postawy naszego rodaka - kierowcy uprowadzonej ciężarówki. Według tych doniesień miał on próbować przeszkodzić w dokonaniu zamachu i zostać brutalnie zamordowanym, a jego postawa mogła zmniejszyć liczbę ofiar" - napisał prezes Ruchu Narodowego w piśmie do prezydenta, które umieścił na Twitterze.


Jak dodał, "jeśli powyższe informacje uzyskają potwierdzenie z wiarygodnych źródeł, proszę, by Pan Prezydent rozważył pośmiertne odznaczenie naszego rodaka - ofiary islamistów i fatalnej polityki europejskich elit".

 

 

"Musiało dojść do walki"

 

W szoferce ciężarówki, która wjechała w poniedziałek w tłum na jarmarku świątecznym w Berlinie, musiało dojść do walki między zamachowcem a polskim kierowcą - podał w środę dziennik "Bild", powołując się na wyniki obdukcji zwłok Polaka.

 

Terrorysta pchnął zapewne Polaka kilkakrotnie nożem, gdy ten usiłował złapać kierownicę, chcąc ratować ludzi na jarmarku.

 

Gdy ciężarówka zatrzymała się, zamachowiec zastrzelił Polaka i uciekł - czytamy w "Bildzie".

 

polsatnews.pl, PAP