- Nie będziemy głosować, nie będziemy uczestniczyć w głosowaniach tych rzekomych ustaw, które były procedowane 16 grudnia, w piątek. Wszyscy wiemy, w jakich warunkach były procedowane. Były procedowane za zamkniętymi drzwiami - podkreślił Waldemar Sługocki.

 

Sługocki dodał, że również podczas głosowania ws. ustawy budżetowej, która ma być rozpatrywana na kolejnym posiedzeniu Senatu PO zachowa się podobnie.

 

"Trzeba powtórzyć głosowania"

 

- Musimy powtórzyć trzecie czytanie tych wszystkich ustaw, które procedowano 16 grudnia. To jest warunek sine qua non - zapowiedział Sługocki.

 

Jak argumentował, w piątek posłowie opozycji nie mogli wejść na Salę Kolumnową.

 

- Dopiero wtedy, kiedy posłowie PiS w swych tabletach spostrzegli, że jest na żywo relacja z tych wydarzeń, wpuścili oczywiście niektórych z posłów opozycji, ale posłowie nie mogli ani zadawać pytań, ani formułować wniosków formalnych. Dlatego też mamy wątpliwości, czy te dokumenty zostały przyjęte, czy była większość, która mogła procedować - dodał senator.

 

"Nie są to ustawy przyjęte w trzecim czytaniu"

 

Zaznaczył, że prezydent Andrzej Duda skierował do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego pismo z pytaniami, czy w piątkowych głosowaniach w Sali Kolumnowej wzięła udział wymagana konstytucją liczba posłów, oraz czy wszyscy zainteresowani posłowie mogli w głosowaniach uczestniczyć.

 

- W naszej ocenie odpowiedź zarówno na pierwsze pytanie jak i kolejne musi być negatywna. Zatem w naszej ocenie nie są to ustawy przyjęte w trzecim czytaniu przez Sejm i nie chcemy autoryzować tych dokumentów. Nie chcemy brać na siebie odpowiedzialności - dodał senator PO. 

 

Senat we wtorek po południu debatuje nad tzw. ustawą dezubekizacyjną. Większość senatorów poparła wniosek marszałka Stanisława Karczewskiego o rozszerzenie porządku obrad o ten punkt. Senatorowie PO chcieli odroczenia prac nad tą ustawą do czasu wyjaśnienia, jak mówili, wszystkich wątpliwości.

 

PAP